Sunday, November 9, 2008

007 Quantum of Solace

Czyli kolejna odsłona nowego Bonda.

Film miał jeden plus:) Jadąc na niego odwiedziłem sklep meblowy i wreszcie zamówiłem sobie coś do salonu:)

Jeśli chodzi o nową sylwetkę Bonda to:

  • Daniel Craig wygląda jak agent rosyjskiego a nie brytyjskiego wywiadu.

  • Jak można tak zniszczyć db9 i gdzie do cholery są te wszystkie fajne i nierealne wynalazki?

  • Czy nowa odsłona Bonda musi stosować zasadę "bij, zabij a potem zastanawiaj się kto następny"?

  • Czy ilość połamanych kości od teraz będzie decydować,  która część bonda jest najlepsza?

  • Gdzie się podziało martini.


Jeśli chodzi o sam film:

  • Czy niektóre akcje muszą być tak szybkie? Siedząc na środku dużej sali w Multikinie nie ogarniałem ich. Albo siedziałem za blisko ekranu albo faktycznie było zbyt dynamicznie:(

  • Fajna muzyka i krajobrazy, szkoda że wstęp do filmu taki długi.

  • Fabuła nawet ok. No może ten wątek zemsty nie pasuje mi do 007.


W porównaniu do "Goldfinger", "Ośmiorniczka" czy "Pozdrowienia z Rosji" "Quantum of Solace" dostaje 5+/10  - plus  za ten sklep meblowy:)

0 comments:

Post a Comment