Wednesday, December 23, 2009

Słuchawki na uszach :)

Od pewnego czasu coraz częściej zdarza mi się ubierać słuchawki podczas pracy czy rozrywki. Od kilku lat szukałem małych, lekkich i co najważniejsze w miarę tanich słuchawek. Po trzech sztukach różnych typów słuchawek ( pchełki, głośniki na uszach, etc) w końcu postanowiłem zakupić słuchawki, które od pewnego czasu polecał mi jeden z znajomych. Mowa tutaj o słuchawkach Koss  portaPro. Tydzień temu udało mi się je namierzyć w salonie Komputronik. Po dotarciu na mieszkanie zabrałem się za rozpakowanie plastikowego opakowania. Przyznam się, że pierwsze wrażenie było trochę marne: kłębek drutu z dwoma dyndającymi się głośniczkami. Pomyślałem 150zł za kłębek drutu, zdarza się.  Wszystko się zmieniło gdy podłączyłem słuchawki i odpaliłem Aimp player, przez około 5h nie ściągnąłem ich z głowy. O ile słuchawki nie wyglądają tak masywnie jak nauszniki czołgisty, to dźwięk jaki z siebie wydają jest po prostu rewelacyjny.

Po tygodniu intensywnego użytkowania mogę z czystym sumieniem polecić każdemu słuchawki Koss portaPro. Jak się okazało ta prosta stalowo aluminiowa konstrukcja nie tylko gra dobrze ale posiada bardzo fajny system składania do transportu oraz trzy stopniową regulację dociskania głośnika do ucha. 

Owszem może słuchawki te nie mogą się równać z jakimiś markowymi nausznikami czołgisty, jednak do normalnego użytku:

- słuchanie muzyki w godzinach nocnych
- słuchanie muzyki z mp3 czy telefonu
- oglądanie filmu czy rozrywki multimedialnej

słuchawki te nadają się idealnie, szczególnie gdy nie chcesz wydawać więcej niż 150-200zł.

Wednesday, November 11, 2009

Vmware Workstation 7 i Windows 7

Kilka dni temu skusiłem się na zakup uaktualnienia VMware workstation z 6.5 do 7. Na stronie vmware jest opis nowych dodatków, które zostały zaimplementowane w Workstation 7. Mnie najbardziej interesowało wsparcie dla Windows 7 jako systemu hosta i gościa.

Sama aktualizacja przeszła dość szybko. Niestety co pewien czas przytrafiały mi się różne problemy z siecią, które często ignorowałem. Pewnego dnia okazało się, że połączenie się do nowej sieci czy zestawienie VPN na systemie hosta potrafiło całkowicie zawiesić system.  Po kilku godzinach wpadłem na pomysł by powyłączać mechanizmy mostka, które dorzuca VMware do połączeń sieciowych. Jak się okazało wyłączenie tej funkcji spowodowało usunięcie problemu z zawieszającym sie systemem jednak uniemożliwiło wykorzystanie mostkowanego połączenia w maszynach wirtualnych.  Niestety mam kilka maszyn, które po prostu muszą być podpięte bezpośrednio do tej samej siec co host.

W niedzielny wieczór (hmm w sumie to już była 4 nad ranem) okazało się, że po instalacji VMware i restarcie systemu należy się zalogować na konto administratora i poczekać, aż workstation7 doinstaluje niezbędne komponenty.  Jeśli pominiemy ten krok to może się okazać, że co pewien czas mogą się pojawiać dziwne problemy z maszynami wirtualnymi.

PS

Aktualnie przymieszam się napisać coś więcej o tym problemie na community VMware by utwierdzić się w przekonaniu, że faktycznie problem wygenerowałem sobie sam wykorzystując do instalacji zwykłe konto i UAC:(

Monday, November 9, 2009

Balanced Power Plan – czyli jak straszyć w nocy.

Co pewien czas zdarza mi się przespać więcej niż 3-4h. Ba nawet udaje mi się położyć przed dwunastą i obudzić przed budzikiem. Wszystko to dzieję się tylko wtedy gdy śpię równe 6h i sprawcą tego nie jest mój biologiczny zegar a Windows 7 i jego zbalansowany plan zasilania:) Tak, tak domyślnie zbalansowany plan zasilania ma za zadanie przejść z trybu wstrzymania w tryb hibernacji po 6 godzinach:)
Tak więc co pewien czas mój notebook uruchamiał się po 6h wstrzymania i nagle przechodził w stan hibernacji. Przyznam się, że takie zachowanie było bardzo denerwujące jeśli dzień wcześniej mój uptime sięgał 48h i chciałem pospać trochę dłużej.
PS.
Zdarzenie przejścia z jednego stanu w drugi jest sygnalizowane w logach za pomocą komunikatu o numerze 1 od Power-Troubleshooter o treści:” … Wake Source: S4 Doze to Hibernate”

Wednesday, October 14, 2009

Software Distribution is currently paused:(

Ostatnimi czasy byłem zmuszony wrzucić kilka pakietów, które napsuły mi sporo krwi przez swoje przełączniki do cichej instalacji oraz domyślne opcje instalatora.

Po przetestowaniu paczek na wirtualce przyszła kolej na produkcje.  Kilka kliknięć i poszło. Patrzę w Advertisement Status, wszystkie stacje ładnie pobrały ogłoszenie o poprawkach jednak większość nie zaraportowało o tym, że rozpoczęły proces instalacji. Przeglądając logi znalazłem wpisy, który rozpoczynał się od słów:

Software Distribution is currently paused

Myślę sobie “Hmm, zapominałem o restarcie?”. Psshutdown i czekamy, czekamy, czekamy i dalej to samo wszystko pobrane ale nie uruchomione. Bracia Google i Bing powiedzieli, że prawdopodobnie nie zakończył się popranie jakiś TS. Na Social MS ktoś napisał, że jeśli klient SCCM nie dostanie sygnału od TS przez 24h to sam odblokuje sobie blokadę instalacji softu. Trochę to dziwne bo ostania sekwencyjna instalacja poszła całkiem ładnie.

Po 24h:

Software Distribution is currently paused


Hmm, powoli zaczyna się robić nerwowo. PSexplorer nie pokazuje żadnego podejrzanego procesu, restart nie pomógł, ponowne uruchomienie niektórych usług też nie pomogło. Po 30 minutach przez pomyłkę, zamiast zrestartować usługę klienta SCCM, uruchomiłem usługę Task Sequence Managera. TSM jak to zwykle wstał i potem się zatrzymał, odchodzę już zdenerwowany od komputera i nagle coś miga na ekranie(:

Instalacja nowej aplikacji rozpocznie się za 4,3,2,1 :)

Friday, September 18, 2009

Windows XP mode cd.

Parę miesięcy temu wspominałem o Windows XP Mode. Trochę wtedy ponarzekałem na ten dodatek. Jednak jak się okazało nie jestem jedyną osobą, która ma zastrzeżenia do XP Mode. Wczoraj przypadkiem trafiłem na wpis Richarda Jacobsa dot. problemów z bezpieczeństwem tego dodatku.

Na różnych portalach ludzie są tym dodatkiem zachwyceni. Ja podobnie jak Pan Jacobs uważam, że MS zapomniał o narzędziach. Narzędziach,  które pomogłyby użytkownikom w łatwym zabezpieczeniu XP Mode. W sumie przydałby się bardziej rozbudowany kreator konfiguracji wirtualnej maszyny. Duże firmy lub korporacje wdrożyły lub wrażają VDI więc one z XP Mode raczej nie skorzystają. Jednak małe firmy, które nie mogą sobie pozwolić na takie inwestycję, z miłą chęcią sięgną po XP Mode, tak samo jak użytkownicy domowi:( Niestety istnieje duże ryzyko, że spora część tych osób nie będzie miała bladego pojęcia jak i po co zabezpieczyć nowy ficzer.

Tuesday, September 15, 2009

Przeglądarki a mobilność.

Wielu z nas pracuje na note/netbookach paręnaście godzin dziennie. Ostatnio serwis LifeHacker opublikował ciekawy wpis dotyczący przeglądarek i ich powiązania z czasem jaki możemy pracować na baterii. Z jednej strony można spekulować, że IE prowadziło bo jest mocno zintegrowane z systemem. Z drugiej strony można zobaczyć, że FF i Chrome są całkiem nieźle przystosowane do  systemu Windows. Ciekawi mnie tylko dlaczego Opera wypadła tak słabo? Niby jest mniej zasobożerna od FF a mimo to mocno odbiega od czołówki.

Monday, September 14, 2009

Tuesday, September 1, 2009

Dystrybucja kilku wersji pakietów Office na jeden sprzęt.

Jak to zwykle bywa w wakacje nadchodzi taki czas kiedy trzeba uaktualnić oprogramowanie. W wielu przypadkach operacja jest dość prosta:

  • ponowna instalacja
  • uaktualnienie

Czasem jednak poza uaktualnieniem oprogramowania wymagane jest utrzymanie starszej wersji aplikacji. W przypadku Office jest to jak najbardziej możliwe. Według MS wystarczy postępować zgodnie z KB928091. Dziś przekonałem się, że w tym dokumencie brakuje opisu sytuacji, w której:

  • chcemy zachować Office 2003
  • chcemy zainstalować Office 2007 Std
  • chcemy doinstalować Access 2007

Jeśli robimy to ręcznie to nie mam problemu; podczas instalacji Office 2007 i Access 2007 mamy pytanie czy nadpisać starsza wersje, doinstalować nowsza, nadpisać tylko wybrane. Jednak jeśli wykorzystujemy do dystrybucji SCCM lub GPO to musimy pamiętać by:

  • Podczas tworzenia pliku MSP zaznaczyć co chcemy nadpisać a czego nie,
  • podczas instalacji zachować odpowiednia kolejność (Office 2k3, 2k7, Access 2k7).

Jeśli wrzucimy instalacje (np. Task sequence w SCCM ) w kolejności Office 2k3, Access 2k7, Office 2k7 to:

  • instalator Access 2007 pozostawi nam na dysku Access 2003 i pozostałe komponenty Office 2003
  • instalator Office 2007 usunie nam z dysku World, PowerPointa, Excela 2k3 a Access 2003 pozostawi bez zmian.

 

Według MS dzieje się tak, ponieważ instalator pakietu Office  sprawdza co ma pozostawić tylko w przypadku pierwszej instalacji.  Co ciekawe podczas instalacji w odwrotnej kolejności instalator mimo wszystko sprawdza co usunąć a co zostawić.

Thursday, August 27, 2009

I jak tutaj przetestować uaktualnienie.

Ehh, jak to zwykle bywa przymierzyłem się do instalacji SP2 na jednej z produkcyjnych maszyn. Na początku testy na maszynach wirtualnych z podobnymi usługami. Wszystko przechodzi bez problemu. Skoro udało się na jednej, przeszło też na drugiej to kolej na uaktualnienie jednego z serwerów produkcyjnych. Aby nie powodować przestojów wstałem sobie wcześnie i na 7.00 byłem już w pracy. Szybkie odpalenie instalacji i zrobienie kawy. Dobiega 8.00 Instalator SP2 zamyka system. Ponowne uruchomienie Stage 1 –20 minut, Stage 2 – 30 minut, Stage 3 –40 minut. Dobiega 9.30 – trochę nerwowa sytuacja, powoli dzwonią telefony. Nagle Stage 3 of 3 100% Complete. Człowiek zadowolony zasiada przy konsoli by sprawdzić czy wszystko działa poprawnie a tutaj nagle komunikat: Service Pack didn’t install. Reverting changes ??:/ Godzina 11 cofanie zmian trwa i ciekawe czy się dziś skończy. Na szczęście system podniósł odpowiednie usługi i telefony ucichły. Teraz przypominają mi się komunikaty jak aktualizowałem sobie Linuxa, masa przewijającego się tekstu. Zawsze zastanawiałem się dlaczego nie zrobią paska postępu i nie wrzucą komunikatów w jakieś ukryte okno. Teraz chciałbym zobaczyć, zamiast “ Service Pack didn’t install. Reverting changes.”, przewijające sie tony tekstu, które jasno wskazywały, że instalator nadal pracuje a nie tylko rusza ładnym kółkiem:(

Wednesday, August 26, 2009

Pobieranie nazwy hosta z dhcp.

Jakiś tydzień temu zabrałem się za kończenie nowych obrazów dla komputerów na salach laboratoryjnych. Poza drobnymi zmianami (dystrybucja lekkich aplikacji via SCCM) chciałem zminimalizować czas jaki poświęcałem na zmianę nazw komputerów po klonowaniu. Kilka lat temu przyjęliśmy, że komputery na salach będą się nazywać KompXXX-YY. Gdzie XXX to numer sali a YY to komputer na miejscu YY licząc od prawej strony sali. W systemach Linux rozwiązanie było proste :) Dorzuciliśmy opcję 12 do DHCP i systemy pobierały sobie odpowiednią nazwę z serwera DHCP. W przypadku Windows sprawa się komplikuje i dobrze by było nazwy zmienić na samym początku by nie robić sobie bałaganu. Nazwę można pobrać czy wygenerować na kilka sposobów:

  • pobranie nazwy z DNS – wszystko fajnie, tylko jak nazwy nie mam w DNS bo pojawi się po dodaniu Windowsa do domeny
  • wykorzystanie Sysprepa do generowania nazwy Komp400-XX – Muszę mieć kilka plików unattend do Sysprepa :/
  • przeparsowanie otrzymanego Adresu IP i wygenerowanie nazwy komputera.  - Czasem od naszej reguły nazewnictwa zdarzają się wyjątki:)
  • pobranie nazwy z DHCP – idealne rozwiązanie.

 

Skoro miałem wszystkie nazwy w DHCP to teraz wystarczyło pobrać odpowiednią opcje i zamienić nazwę stanowiska:) Jak sie okazało otrzymanie nazwy komputera z DHCP i wrzucenie jej do jakieś zmiennej nie jest takie proste. Jedyne dostępne API dla Windowsowego klienta DHCP jest napisane w C++:/  Opcje z DHCP pobieramy za pomocą funkcji DHCPRequestParams, która przyjmuje na wejściu kilka parametrów. Między innymi wymagane jest podanie nazwy interfejsu sieciowego. TUTAJ UWAGA nazwa interfejsu jest rozumiana jako identyfikator urządzenia a nie jako np. “Połączenie lokalne”. Identyfikator również możemy sobie wyciągnąć za pomocą API do interfejsów sieciowych.  Przyznam się, że stworzenie działającej aplikacji, która pobiera identyfikator pierwszego interfejsu a następnie wyciąga z DHCP odpowiednią nazwę zepsuł mi trochę krwi. Najpierw musiałem sobie przypomnieć pewne podstawy Visual C++, potem musiałem załapać, że w nazwie interfejsu mam podać identyfikator. Następnie musiałem rozgryźć jak dynamicznie wyszukać ten identyfikator. Koniec końców udało mi się napisać mały programik w VC++, który pobiera odpowiednią opcje z DHCP i za pomocą newsida zmienia nazwę i SID. Poniżej kod, który pobiera id pierwszego interfejsu i następnie wyciąga z DHCP nazwę stacji.  Przypominam iż z zawodu nie jestem programistą i na samym początku dążę do tego by kod działał wedle moich oczekiwaniami. Następnie jak mam czas to staram się go upiększać. W kodzie częściowo starałem się wykorzystać przykłady dostępne na stronach MSDN.

#include < winsock2.h>
#include < iphlpapi.h >
#include < stdio.h >
#include < stdlib.h >
#include < windows.h >
#include < dhcpcsdk.h >
#include < string >
#include < wchar.h >
#pragma comment( lib, "dhcpcsvc.lib" )
#pragma comment(lib, "IPHLPAPI.lib")
#define MALLOC(x) HeapAlloc(GetProcessHeap(), 0, (x))
#define FREE(x) HeapFree(GetProcessHeap(), 0, (x))

int __cdecl main()
{
CONST int iAdapterIDLenght= 260;
CONST int iHostnameLenght=60;
int dw;
CHAR pszHostNameBuf[iHostnameLenght];
DWORD dwError, dwSize;
CHAR TmpBuffer[iHostnameLenght];
WCHAR wcAdapterName[iAdapterIDLenght];
PIP_ADAPTER_INFO pAdapterInfo;
PIP_ADAPTER_INFO pAdapter = NULL;
DWORD dwRetVal = 0;
ULONG ulOutBufLen = sizeof (IP_ADAPTER_INFO);

pAdapterInfo = (IP_ADAPTER_INFO *) MALLOC(sizeof (IP_ADAPTER_INFO));
if (pAdapterInfo == NULL)
{
printf("Error allocating memory needed to call GetAdaptersinfo\n");
return 1;
}
if (GetAdaptersInfo(pAdapterInfo, &ulOutBufLen) == ERROR_BUFFER_OVERFLOW)
{
FREE(pAdapterInfo);
pAdapterInfo = (IP_ADAPTER_INFO *) MALLOC(ulOutBufLen);
if (pAdapterInfo == NULL)
{
printf("Error allocating memory needed to call GetAdaptersinfo\n");
return 1;
}
}

if ((dwRetVal = GetAdaptersInfo(pAdapterInfo, &ulOutBufLen)) == NO_ERROR)
{
pAdapter = pAdapterInfo;
dw = MultiByteToWideChar(CP_ACP, MB_PRECOMPOSED, pAdapter->AdapterName, -1, wcAdapterName, 0);
MultiByteToWideChar(CP_ACP, MB_PRECOMPOSED, pAdapter->AdapterName, -1, wcAdapterName, dw);

DHCPCAPI_PARAMS DhcpApiHostNameParams = {
0, // Flags
OPTION_HOST_NAME, // OptionId
FALSE, // vendor specific?
NULL, // data filled in on return
0 // nBytes
};
DHCPCAPI_PARAMS_ARRAY RequestParams = {
1, // only one option to request
&DhcpApiHostNameParams
};

DHCPCAPI_PARAMS_ARRAY SendParams = {0,NULL};

dwSize = sizeof(TmpBuffer);
dwError = DhcpRequestParams(
DHCPCAPI_REQUEST_SYNCHRONOUS, // Flags
NULL, // Reserved
wcAdapterName, // Adapter Name
NULL, // not using class id
SendParams, // sent parameters
RequestParams, // requesting params
(PBYTE) TmpBuffer, // buffer
&dwSize, // buffer size
NULL // Request ID
);

if( ERROR_MORE_DATA == dwError )
{
printf("Error: %s",dwError);
}

if( NO_ERROR == dwError )
{

if( DhcpApiHostNameParams.nBytesData )
{

CopyMemory(pszHostNameBuf, DhcpApiHostNameParams.Data,DhcpApiHostNameParams.nBytesData);
pszHostNameBuf[DhcpApiHostNameParams.nBytesData] = '\0';
printf("(12) DHCP Host Name: %s\n",pszHostNameBuf);
return 0;
}
}
else
{
printf("Error: %u",dwError);
}

}
else
{
printf("GetAdaptersInfo failed with error: %d\n", dwRetVal);

}
if (pAdapterInfo)
FREE(pAdapterInfo);
getchar();
return 0;
}


W wolnej chwili postaram się napisać małą bibliotekę do podpięcia pod C#, tak bym mógł pobrać dowolne opcje z DHCP.

Thursday, July 23, 2009

Migracja vCenter 2.5 do vCenter 4.0

Uff, dzień zabawy z vCenter. Od pewnego czasu trzeba było zaktualizować vCenter do nowszej wersji:) Dziś się za to zabrałem i muszę przyznać, że trochę zeszło (7h z przerwami):/

Po dzisiejszych zabawach parę uwag:

  1. Jeśli  vCenter 2.5 było zainstalowane na kontrolerze domeny to nie da się go zaktualizować. Wynika to z faktu, że nowe vCenter wykorzystuje ADAM, który z wiadomych przyczyn nie może zostać zainstalowany na kontrolerze domeny :) Tak więc jeśli migrujesz do wersji 4 postaw sobie maszynkę wirtualną (zgodnie z zaleceniami VMware) i na niej instaluj od zera nowe vCenter server.

  2. Niestety zrobienie remove na węźle ESX, który jest w starym klastrze  wymaga zatrzymania wszystkich maszyn wirtualnych i przejścia w tryb maintenance mode. Jeśli w tym klastrze na maszynie wirtualnej mamy nową instalacje vCenter  to wyłączenie jej raczej jest strzałem w kolano. Dlatego najlepiej na węzłach zrobić disconnect i potem usunąć je poprzez opcje remove z starego vCenter. Operacja ta spowoduje odłączenie serwerów ESX jednak nie zatrzyma maszyn, które są na nich umieszczone. Następnie na nowym vCenter dodajemy wypięte węzły. Maszyny na tych węzłach będą cały czas uruchomione. Jedynie podczas dodawania węzła do nowego vCenter może on (ale nie musi) rzucić ostrzeżenie, że  jest już związany z innym serwerem vCenter.

  3. Po przepięciu węzłów nie usuwamy starego serwera licencji. Dopóki ESX nie zostaną uaktualnione do wersji 4.0  nie będą mogły skorzystać z nowego sposobu pobierania licencji z serwera vCenter 4. Stary serwer licencji usuwamy dopiero jak zaktualizujemy wszystkie ESX i zobaczymy na starym serwerze licencji, że żadna licencja nie jest wykorzystywana.

  4. Aktualizacje ESX do wersji 4.0 przeprowadza się za pomocą update managera, który jest dostępny w nowym vCenter. Podajemy mu kulturalnie obraz iso ESX 4.0 i konfigurujemy trzy opcje dotyczące uaktualnień. Następnie przypinamy polisę uaktualnienia do każdego węzła. Jeśli za pierwszym razem uaktualnienie zakończy się fiaskiem trzeba zmodyfikować polisę (zgodzić się na licencje i kliknąć trzy razy next:)

  5. Client vCenter nie działa poprawnie na windows 7 RC:( Trzeba wykorzystać windows mode.


To chyba tyle wskazówek, które mogą się przydać. Przepraszam za jakość wypowiedzi jednak aktualnie próbuję nie zasnąć na backspace.

Jeśli coś jeszcze wpadnie mi do głowy odnośnie migracji Vi do vSphere to postaram się dopisać.

Sunday, July 19, 2009

Going Three Levels Beyond Kernel Rootkits

Hmm już prawie czwarta nad ranem. Tak to jest jak się rzuci kawę, przynajmniej na jakiś czas. Siedząc od paru godzin przy jasnej matrycy trafiłem na dość ciekawy wywiad z Joanna Rutkowską. W sumie można sobie na spokojnie przeczytać w sobotni wieczór. Porusza on tematykę bezpieczeństwa systemów.

Monday, July 13, 2009

SCCM – tworzenie kolekcji na podstawie OU.

Jeśli ktoś potrzebuje stworzyć kolekcje w oparciu o konkretną jednostkę organizacyjną należy pamiętać o kilku rzeczach.

Podczas włączania Metod wykrywania komputerów w AD poza włączeniem “Active Directory System Discovery” należy też włączyć “Active Directory System Group Discovery”. Dopiero po włączeniu obu tych opcji będzie można przydzielać komputery do określonej kolekcji na podstawie OU w którym się znajduje.

Wynika to z faktu, że:

  1. Active Directory System Discovery – zbiera nam takie informacje jak:



  • Computer name

  • Active Directory container name

  • Active Directory site name

  • IP address

  • MAC address

  • SMS assigned site

  • SMS Unique Identifier (GUID



  1. Active Directory System Group Discovery – dodaje takie informacje jak:



  • Organizational unit

  • Global groups

  • Universal groups

  • Nested groups

  • Nonsecurity groups


Następnie podczas tworzenia zasad przynależności do danej kolekcji trzeba ustawić by wartość System Resource –> System OU Name była równa pełnej ścieżce OU. Np: TESTY.LOCAL/FINANSE/BUDYNEK1.

Wednesday, July 1, 2009

File in use.

Czasem zdarza się, że podczas próby usunięcia lub skopiowania pliku, katalogu  pojawia się komunikat:

W Internecie jest dostępna masa programów, które potrafią usunąć taki problem w przeciągu kilku minut. Niestety większość z nich musi zostać zainstalowana na naszym komputerze i czasem wymaga restartu systemu:( Tymczasem z strony Sysinterlnals możemy pobrać sobie darmowe narzędzie Process Explorer, które ma masę ciekawych funkcji (taki zaawansowany menadżer zadań).  Jedną z ciekawszych funkcji jest wyszukiwanie procesów, które wykorzystują nasz plik lub katalog:) Pod spodem prosty sposób odblokowania pliku, który jest aktualnie zablokowany przed usunięciem lub kopiowaniem.
Małe HowTo:


  1. Z komunikatu, który został pokazany wyżej zapisujemy sobie nazwę pliku lub katalogu, którego nie możemy zmienić. W naszym przypadku jest to folder Plik.
  2. Uruchamiamy Process Explorer.
  3. Przed rozpoczęciem pracy warto sobie włączyć dolny panel (Ctrl+L lub View->Show Lower Panel).
  4. Z górnego menu wybieramy Find –> Find Handle or DLL… (lub szybciej Ctrl+F).


     
  5. W nowo otwartym oknie wpisujemy nazwę szukanego pliku (1) lub katalogu, klikamy Search (2) i w liście wyszukujemy proces, który wykorzystuje nasz plik lub jeden z plików w naszym folderze (3).


  6. Następnie klikamy dwukrotnie na dany proces i wracamy do okna Process Explorera. W tym momencie możemy albo zamknąć nasz wskaźnik do katalogu czy pliku (1) albo po prostu zamknąć odpowiedni program ( w naszym przypadku notepad).

  7. Po odblokowaniu naszego pliku lub folderu możemy go spokojnie usunąć.

Thursday, June 25, 2009

QuickTime – Jak dostosować instalację.

Aktualnie przygotowuje sobie paczki dla SCCM. Co prawda narazie testowo ale wszelkie znaki na niebie wskazują, że będę go wdrażał w swoim środowisku :)

Podczas przygotowania kilkunastu paczek, które muszą mieć odpowiednio zmodyfikowany instalator natknąłem się nad kilka rodzynków. Paczką, która najbardziej dała mi w kość był  QuickTime. W sumie uparłem się by zmodyfikować jego instalator a nie tworzyć nową paczkę za pomocą WinInstall LE:). Poniżej opis jak stworzyć paczkę, którą da się wypchnąć przez SCCM.

  1. Po pobraniu najnowszego instalatora QuickTime należy plik quicTimeInstaller.exe rozpakować za pomocą 7zipa. Od teraz będzie nas interesował tylko plik QuickTime.msi.

    Ewentualnie podczas instalacji można wyszukać sobie odpowiedni plik w katalogu Temp aktualnie zalogowanego użytkownika (c:\Document and Settings\użytkownik\Ustawienia lokalne\Temp\losowykatalog\QuickTime.msi).

  2. Otwieramy pakiet MSI za pomocą Orca i na samym początku z menu View wybieramy Summary Information…

  3. W nowym oknie w polu Language pozostawiamy tylko numerek 1033 (język angielski)

  4. Potem tworzymy sobie nowy plik odpowiedzi (Transform->New Transform)

  5. Teraz możemy modyfikować nasz pakiet:)

    • Na samym początku w tabeli LaunchCondidions musimy usunąć wpis “NOT BNEWERPRODUCTISINSTALLED “. Jeśli ten wpis nie zostanie usunięty to pakiet msi będzie twierdził, że w systemie jest nowsza wersja QuickTime i odmówi instalacji

      image

    • Jeśli chcemy usunąć dodatkowego skrótu z pulpitu oraz wyłączyć autoupdate to  w tabeli Property zmieniamy wartość wpisów REGSRCH_DESKTOP_SHORTCUTS,  QT_TRAY_ICON, SCHEDULE_ASUW na wartość 0. Natomiast wartość AdminProperties ustawiamy na: PROGRAMMENUNAME;QTJAVADIR;QTPROGRAMMENUFOLDERNAME a wartość SecureCustomProperties na BNEWERPRODUCTISINSTALLED;EXISTINGINSTALLDIR;EXISTINGPROGRAMMENUNAME;
      EXISTINGQTCOMPONENTS;EXISTINGQTEXTENSIONS;EXISTINGQTJAVADIR;EXISTINGQTSYSTEM;
      INSTALLDIR;ISACTIONPROP1;ITUNES70_801_INSTALLED;PROGRAMMENUNAME;
      QT7PP1INSTALLED;QTINFO.BISQTPRO;QTINFO.BITUNESHELPERRUNNING;
      QTINFO.BNEWERQTISINSTALLED;QTINFO.BOLDERQTISINSTALLED;
      QTINFO.BQTISINSTALLED;QTINFO.BSETDONOTLOADFROMBUILDRESULTS;
      QTINFO.BUPGRADEWOULDINVALIDATEPROKEY;QTINFO.BUYQTPROURL;
      QTINFO.CURRENTQTINSTALLPATH;QTINFO.CURRENTQTMACVERSNUM_BASE10;
      QTINFO.CURRENTQTPROCESSCOUNT;QTINFO.CURRENTQTVERSNUM;
      QTINFO.CURRENTQTVERSNUM_BASE10;QTINFO.CURRENTQTVERSSTR;
      QTINFO.EXISTINGQTVERSNUM;QTINFO.EXISTINGQTVERSSTR;QTINFO.QTPROREGNAME;
      QTINFO.QTPROREGNUMBER;QTJAVADIR;QTPLUGINOCXFOLDER;QTPROGRAMMENUFOLDERNAME;
      REGSRCH_ITUNESHELPER_PATH;UPGRADEFOUND;UPGRADING750;UPGRADING755

    • Jeśli chcesz by skróty QuickTime wgrały się do odpowiedniego katalogu w menu start to należy w tabeli CustomAction zmodyfikować cel akcji SET_PROGRAMMENUNAME na np. Multimedia\


    • W tabeli Shortcut mamy możliwość dodać lub usunąć nowe skróty, które potworzy instalator


  6. Po modyfikacjach generujemy sobie plik odpowiedzi (TRANSFORM->Generate Transforms)

  7. W SCCM tworzymy nową paczkę, jako komendę do uruchomienia instalatora programu  wklepujemy: msiexec /i QuickTime.msi TRANSFORMS=install.mst /qb

  8. To byłoby na tyle:)

P.S.

Sorry za ten długi klucz na środku ale nie pamiętam, które atrybuty z niego usunąłem :(

Saturday, June 20, 2009

Nie zapominaj o dokumentacji.

Ostatnio przygotowując obrazy na laboratoria, powstała potrzeba stworzenia małej instalacji Windows 2003 Server. Sprawa dość prosta 2,5GB dysk szybka instalacja systemu. Dogranie niezbędnych aplikacji (newSid, Res Kit, Supp Tools, etc). Potem szybkie wrzucenie obrazu na serwer i włala można wracać do innych obowiązków.

Po pewnym czasie zaszła potrzeba by studenci wypromowali maszynki do roli kontrolera domeny. Promocja przebiegała bez problemu. Instalator zakończył proces promocji bez błędów, przynajmniej tak oznajmił:) Jak się potem okazało kontroler ładował się bardzo długo, nie było możliwości otwarcia domyślnych polis domeny, etc.

Po około 8h pracy, rozpinaniu wszystkiego, sprawdzaniu logów, szukania porad na stronach technetu i eventid.net udało się znaleźć przyczynę takiego zachowania:( Była ona dość błaha, podczas promocji do roli kontrolera domeny system miał tylko 499 MB wolnego miejsca. Zgodnie z tym co jest napisane w dokumentacji do Active Directory. Minimalnie MUSI być 512MB wolnego miejsca. Jeśli będzie mniej to instalator przeprowadzi proces promocji jednak sam kontroler nie będzie działał prawidłowo.

Swoją drogą szkoda, że w takiej sytuacji dcpromo nie krzyczy jakimś ładnym komunikatem: “brak wystarczającej ilości miejsca na dysku”. 

P.S.

Wszyscy zapomnieli o sprawdzeniu wolnego miejsca na dysku, bo w sali obok identyczna konfiguracja działała bez problemu. Był tylko jeden szczegół w drugiej sali było 256MB RAM a nie 512. Tak więc plik wymiany był mniejszy i dcpromo miało wystarczającą ilość wolnej przestrzeni:)

Friday, June 12, 2009

Skrzynka pocztowa to nie magazyn.


Od pewnego czasu szukałem jakiejś sensownej metody na ogarnięcie moich skrzynek pocztowych. Jakieś trzy lata temu większość maili kasowałem, jedynie te naprawdę ważne powoli i systematycznie zapisywałem w różnych folderach. Z biegiem czasu zapisywałem się na różne fora, dodawałem swoje adresy mailowe do różnego rodzaju newsletterów. Aktualnie utrzymuje trzy skrzynki mailowe:
- prywatna
- firmowa
- luźna – tutaj lądują wszelkiego rodzaju maile z pewnych portali, na które dopiero się zapisałem lub chwilowo odwiedzam i nie wiem czy w przyszłości będę odwiedzał.
Każda z wyżej wymienionych skrzynek posiadała około 20-30 folderów. Na każdy folder był nałożony jeden lub nawet kilka filtrów. W gruncie rzeczy codziennie musiałem przeglądnąć około 20-35 folderów by przeczytać i odhaczyć każdą wiadomość (sick!). Folder z profilem Thunderbirda zajmował około 4,5GB! Od pewnego czasu każde porządkowanie skrzynek trwało bardzo długo. Program pocztowy mielił po dysku w poszukiwaniu odłożonych maili. Przejście przez każdy filtr poczty trwało dość długo. W pewnym momencie stwierdziłem, że dość tego.

Porządki podejście pierwsze.

Na samym początku zabrałem się za porządki które polegały na prostej operacji wyłączenia części filtrów i przeniesienia sporej ilości folderów do wspólnego folderu Archiwum. Po około 15 minutach jedna z skrzynek zaczęła wyglądać już bardziej normalnie.

Z początku myślałem, że jest to idealne rozwiązanie. Nowe wiadomości w głównym folderze Odebrane lub w drodze wyjątku w paru folderach, które wydawały mi się niezbędne. W archiwum miałem ładnie pogrupowane stare maile. Wydawało mi się, że problem rozwiązany:D Jednak jak się okazało, ręczne przenoszenie maili do archiwum było bardzo czasochłonne. Potem okazało się, że wiele razy miałem dylemat gdzie zakwalifikować dany mail. Czy jest to ważny mail z jakiejś strony czy może tylko link?? Czy faktura ma leżeć w Sklepach internetowych czy może w Różnych Załącznikach. Dodatkowoz katalogu odebrane nie usunąłem 6 folderów, która nadal co pewien czas musiałem przeglądać.


 

Porządki podejście drugie.

Opis
Trochę pogooglowałem i znalazłem opis starej ale sprawdzonej metody zarządzania skrzynką pocztową. Nazywa się ona Inbox Zero i można o niej poczytać na blogu 43folder lub obejrzeć wykład autora w/w bloga:

Po poświęceniu jednej godzinny już wiedziałem jak dostosować swoją skrzynkę :) W skrócie można powiedzieć, że trzeba dążyć do tego by mieć pustą skrzynkę pocztową:)
 
Wykonanie

1. Inbox ma być pusty lub prawie pusty. Łatwo powiedzieć trudniej zrobić, jak mogę wyrzucić tyle folderów, przecież utonę w mailach, których będę miał pełno w głównym folderze skrzynki:/ Na początku myślałem, że to nie możliwe. Po kilku minutach przemyśleń i przeglądania różnych folderów stwierdziłem, że 70% informacji to zdezaktualizowane wiadomości, które zapychają mi miejsce. Poniżej kilka przykładów folderów, które były zbędne:
  • Allegro – folder w którym przechowywałem wszystkie wiadomości z allegro. W sumie folder zawiera masę informacji, które mogę znaleźć w swoim profilu na stronie allegro. Skoro informacje o pomyślnie zakończonych transakcjach, komentarzach mam na stronie allegro to po co je przechowywać w drugim miejscu. Czy jest to dla mnie konieczne? Raczej nie, tak samo jak nie jest mi potrzebne przechowywanie informacji o promocjach z 2006 czy 2007 roku. Do usunięcia.
  • Grupy dyskusyjne – folder, który po prostu puchnie. Był czas gdy miałem w nim jakieś 2000 maili w tym 30% była nieprzeczytana. Skoro nie mam czasu czytać grup dyskusyjnych czy aby jest sens  w nich uczestniczyć i kazać sobie przysyłać powiadomienia?? Jeśli jakaś grupa mnie bardzo interesuje ale nie mam czasu jej czytać co 5 minut czy aby nie lepiej zamówić wieczorną wiadomość zbiorczą, którą przeczytam koło godziny 18-19 lub wyrzucę do kosza. Klient poczty nie będzie mi co chwile pokazywał nowych maili co skutkuje mniejszą ilością przerwań w mojej pracy. Do usunięcia, zmian polityki otrzymywania maili.
  • It-Flow.pl – folder zawierał informacje dotyczące mojego blogu. W folderze leżało jakieś 100 wiadomości, które po 30 dniach były kasowane. Przechowywałem tam powiadomienia o nowych komentarzach oraz o nowo zarejestrowanych użytkownikach. Skoro te informacje czyta się tylko raz a potem i tak sprawdza się je na blogu czy aby na pewno muszę je przechowywać? Raczej nie. Do usunięcia.
  • Biuletyny – skoro nie udało mi się przeczytać jakiegoś biuletynu z grudnia 2008, czy aby muszę o nim przechowywać info?? Czy nie prościej wejść na stronę technetu i pobrać zaległy numer lub przeczytać go online? Do usunięcia.
  • Różne załącznik – Ciekawy folder, przechowywałem w nim ~ 1GB załączników ( prezentacje, dokumenty):( Przecież program pocztowy to nie jest archiwizator dokumentów. Dużo lepiej je zapisać na dysku i robić z tego co pewnie czas kopie zapasowe.  Do usunięcia a załączniki jeśli wartościowe zapisać na dysku.
  • Podróże, zdjęcia – Kolejny folder, który wrzuciłem po to by w jednym miejscu przechowywać maile z zdjęciami od znajomych( ~1GB ):/ Potem się człowiek dziwi, że program pocztowy zamula dysk :/ Zdjęcia pobrać na dysk, zindeksować programem do katalogowania fotek za pomocą tagów a sam folder do usunięcia.
  • Spotkania i imprezy – tutaj miałem jakieś 250 maili z informacjami o odbytych imprezach (newsy, potwierdzenia rejestracji, etc). Nie po to instalowałem PIN, żeby takie informacje trzymać w kliencie pocztowym. Jeśli zapisuje się na spotkanie to od teraz wrzucam je do kalendarza, a następnie usuwam mail. Do usunięcia.
  • Praca i inne foldery z nią związane – czasem na  prywatną skrzynkę dostaje maile z pracy. Od teraz segreguje je trochę inaczej. Postaram się opisać w następnym akapicie. Do usunięcia
  • Strony ważne – folder, który chyba utworzyłem nie myśląc logicznie. Wstyd się przyznać ale przetrzymywałem w nim informacje o kontach i hasłach do stron i portali, które uważałem za mało ważne (sick!) Raz na zawsze wbiłem sobie do głowy: Masz KeePass do przechowywania haseł firmowych więc zrób osobną bazę i przechowuj na szyfrowanym dysku całą bazę haseł. Nie wiem jak mogłem zapomnieć, że programy pocztowe raczej nie zabezpieczają już pobranych wiadomości. Ma do nich dostęp każdy, kto ma dostęp do mojego komputera. Mogę się pocieszyć tym, że nie używałem IMAP i moje wiadomości nie były przechowywane na serwerze pocztowym. Folder do usunięcia wszelkie hasła jak najszybciej przepisywać do odpowiedniego programu, a wiadomości jak najszybciej trwale kasować.
2. Archiwum to nie biblioteka, nie należy katalogować wszystkich wiadomości wedle treści w osobnych folderach. Po tygodniu pracy z Archiwum, które jest podzielone na katalogi mogę powiedzieć, że przenoszenie do niego maili jest kłopotliwe. Wyszukiwanie wcale nie działa lepiej. Jeśli, będę miał potrzebę odszukania wiadomości, to na pewno szybciej zrobię to poprzez wpisanie odpowiedniej frazy w wyszukiwarce bez wcześniejszego wybierania odpowiedniego folderu:) W moim przypadku pozostawiłem sobie tylko jeden folder (potwierdzenia) aby szybko wyszukać specjalne informacje. Podejrzewam, że po kilku tygodniach z niego zrezygnuje.
3.  To do – zamiast przechowywać maile od ludzi z prośbami o wykonanie tego czy owego, wykorzystałem wtyczkę Lightning i za pomocą kilku kliknięć przekształcam maile w zadania, które leżą sobie i czekają na wykonanie. Działa to o niebo lepiej, jeśli coś leży za długo dostaje przypomnienie, łatwo mogę takie zadanie zakończyć.
4. Przekierowania -  Czasem ktoś prosi nas o wykonanie czegoś co nie należy do naszej działki. Bardzo często zdarza mi się takie zadanie przekazać komu innemu. Aby zmonitorować postęp i odpowiedzieć autorowi przenoszę sobie kopie takiej wiadomości do folderu Przekierowane i w zależności od potrzeb sprawdzam ten folder raz na 2-3 godziny, dzień lub tydzień. Jeśli zadanie zostało rozwiązane przez kogoś innego to mail ląduje do kosza lub archiwum jeśli uznam to za stosowne.
5. Do sprawdzenia – Czasem  podczas pracy dostaję różnego rodzaju maile, na które muszę poświęcić więcej wolnego czasu. Aby takie informacje nie zalegały w skrzynce utworzyłem sobie na nie osobny folder (Do sprawdzenia), który staram się opróżnić przed końcem dnia.

Podsumowanie

Po około 2h udało mi się okiełznać skrzynkę prywatną. W sumie od kilku dni staram się pracować zgodnie z zasadami, które przyjąłem. Jak na razie zauważam same plusy metody Inbox Zero:
  • Nareszcie przeglądanie poczty zajmuje mi relatywnie małą ilość czasu.
  • W mojej skrzynce nie mam kilkunastu folderów przy których mam numerki (20), (368), (10)
  • Wreszcie w pełni zacząłem wykorzystywać KeePass’a.
  • Thunderbird zaczął działać znacznie szybciej.
  • Skrzynka nie zajmuje już 2GB tylko 50 mb :D
  • Wreszcie wiem gdzie mam wszystkie zdjęcia i dokumenty, nie muszę się zastanawiać czy zdjęcia od Kowalskiego leżą na dysku czy może w programie pocztowym:)

Aktualnie staram się doprowadzić do takiego samego stanu pozostałe dwie skrzynki. Za parę tygodni postaram się opisać nowe wady i zalety metody Inbox Zero.
P.S.
Nie twierdze, że ta metoda jest dla każdego. Mnie ona znacznie ułatwiła życie jeśli znacie jakieś negatywne cechy tej metody to zapraszam do komentarzy:)

Sunday, May 31, 2009

VMware Workstation & Windows 7.

Po instalacji nowego VMware na win7 mogą wystąpić problemy łączności maszyn wirtualnych z światem za pośrednictwem połączenia mostkowanego z automatycznym wykrywaniem odpowiedniego interfejsu. Aby rozwiązać ten problem wystarczy wejść na hoście w Network and Sharing Center –> Change adapter settings i w właściwościach wykorzystanego połączenia odznaczyć i zaznaczyć  VMware Bridge Protocol (1).


Tak przy okazji nie wiem czy ktoś zauważył ale zapewnienie maszyną wirtualnym wyjścia na świat sprawia chyba najwięcej problemów niezależnie od wirtualizatora. Jeszcze pół biedy jak próbujemy wyjść z tej samej rodziny systemów. Jednak jak  się komuś zamarzy Linux na Windows lub odwrotnie to zawsze występują mniejsze lub większe problemy z połączeniem sieciowym.

Friday, May 29, 2009

SCCM – Gdzie moje polisy.

Od około dwóch tygodni testuję SCCM 2007 R2. W skrócie sprawdzam czy uda mi się go dopasować do mojego aktualnego środowiska. Podczas testów napotykam na coraz to bardziej ciekawe problemy, wynikające z mojej ciekawości:)
Ostatnio przez kilka dni co parę godzin w logu aplikacji na klientach przewijał się błąd następującej treści:
W sumie błąd dość czytelny :) BITS próbuje coś ściągnąć ale mu się nie udaje :( Szkoda tylko, że nigdzie w tym wpisie nie ma hint’u czego nie można ściągnąć:( Jednak jak to zwykle bywa każdy klient, program z MS poza standardowymi (czasem mało mówiącymi) logami ma jeden lub kilka logów tekstowych, w których jest więcej informacji. W przypadku klienta SCCM logi te umieszczone są w %SYSTEMROOT%\System32\CCM\Logs.
Po pięciu minutach grzebania po logach znalazłem trochę więcej informacji w Policy-AgentLog:
instance of CCM_PolicyAgent_PolicyDownloadFailed
{
ClientID = "GUID:A8C15B18-491B-4D52-BEED-D2FF81B3CB04";
DateTime = "20090521083429.926000+000";
DownloadErrorInfo =
instance of CCM_BitsDownloadMethod_ErrorInfo
{
ErrorCode = 2147942402;
ErrorMessage = "BITS error: 'Unknown' Context: 'Unknown'";
};
DownloadMethod = "BITS";
DownloadSource = "http://SCCM-SERVER01.SCCM.LOCAL/SMS_MP/.sms_pol?DYD20001-DYD00005-44638712.7216_00";
PolicyNamespace = "\\\\SCCM-CLIENT2\\ROOT\\ccm\\policy\\Machine\\RequestedConfig";
PolicyPath = "CCM_Policy_Policy4.PolicyID=\"DYD20001-DYD00005-44638712\",
PolicySource=\"SMS:DYD\",PolicyVersion=\"7216.00\"";
ProcessID = 2020;
ThreadID = 2708;
}; 





Na samym początku nie mogłem zrozumieć dlaczego klient nie może pobrać tej polisy. Drugiego dnia wszystko stało się jasne:




Jak się okazało (patrz powyższy zrzut). Polisa, której klient nie mógł pobrać z serwera miała identyfikator DYD00005 (2), który jednoznacznie wskazywał na paczkę z FF.  Co ciekawe wersja paczki była kosmiczna =14761 (1). Przecież aż tak często  nie mogłem zmieniać paczki Firefoxa.   Okazało się, że podczas tworzenia pierwszej paczki, tak był to FireFox, ustawiłem by punkt dystrybucyjny był uaktualniany co 1 minutę:





Czyli mówiąc jaśniej. Serwer co minutę uaktualniał paczkę Firefoxa. Co pięć minut klient pobierał informacje o zmianach i nowych polisach. Paczka cały czas była rozgłaszana bo nie dałem ograniczenia czasowego. W wyniku czego klient pobrał sobie polisę, zainstalował Firefoxa i po 5 minutach już miał kolejną polisę dotyczącą zmian. Po otrzymaniu informacji, że są nowe polisy zaczynała się operacja pobierania. Nie wszystko w SCCM trwa szybko. W wyniku czego od czasu do czasu (+- 1-3h) klient próbował pobierać polisę, która chwilę wcześniej została usunięta i zastąpiona nową. Klient SCCM pozostawał w martwym punkcie więc generował wpis do dziennika zdarzeń.


Problem jest trywialny jednak dla osoby, która dopiero zaczyna z SCCM jest to ‘niezła zabawa’:) 


P.S.


Problem ten dał mi do myślenia i teraz każdą dystrybucję pakietu staram się zaplanować i nie włączać nadmiarowych opcji.

Wednesday, May 27, 2009

Przydatne aplikacje - MyPhoneExplorer

Aktualnie posiadam smartphone  Sony Ericsson P1i. Przyznam, że jest on bardzo fajny, jednak w przeciwieństwie do Noki ma beznadziejny program do synchronizacji z komputerem. Program nie dość, że jest mało użyteczny to na Windows 7 lubi od czasu do czasu wyrzucić jakiś ciekawy wyjątek. Od pewnego czasu poszukiwałem ciekawego softu do synchronizacji telefonu z komputerem. Głównie chodziło mi o jakieś miłe połączenie tego co mam w P1 z tym co mam w kliencie pocztowym (kontakty, PIM).
Podczas poszukiwań trafiłem na bezpłatny programik MyPhoneExplorer. Co ciekawe interfejs jest prosty i funkcjonalny. Programik oferuje nam:
  • synchronizację kontaktów z Outlooka, Windows Contact, Thunderbird,  Gmail, Lotus Notes
  • synchronizację kalendarza z telefonu z Outlook, Sunbird, Thunderbird, Windows calendar(Vista), Rainlendar, Lotus Notes, Google, Tobit David and kalendarz sieciowy (WebDAV, FTP, local)
  • proste zarządzanie kalendarzem (dodawanie i usuwanie zadań)
  • łatwe przeglądanie i zarządzanie skrzynką wiadomości
  • przeglądanie plików umieszczonych w pamięci telefonu
  • edycje profili
  • i kilka innych funkcji
Jedynym minusem programu jest to, że wymaga on PC-Suite i podłączenia telefonu do komputera za pośrednictwem kabla USB.
Poniżej trzy zrzuty:


Zachęcam do testowania :)

Friday, May 8, 2009

Windows XP Mode – Państwo w państwie.

Wczoraj zainstalowałem Windows XP Mode beta. Po krótkim użytkowaniu nowego dodatku nasunęło mi się kilka wniosków. Na samym początku byłem dość pozytywnie nastawiony na nowy  pomysł programistów MS. Kiedyś trzeba zerwać z wsteczną kompatybilnością systemu, a wirtualizacja może tą operacje przyśpieszyć. Jednak po zainstalowaniu XP Mode zauważyłem kilka niedociągnięć, które według mnie mogą utrudnić wdrożenie tego dodatku w firmach.

Windows XP Mode to tak naprawdę maszyna wirtualna z XP, który jest troszkę przycięty. Po instalacji należy pamiętać, że w XP działamy na koncie administratora. Po  zmianie polis oraz dodaniu użytkowników ograniczonych da się zalogować do wirtualnego systemu bez uprawnień administracyjnych. Trochę szkoda, że jest to tak skomplikowane bo w sumie będzie to raczej standardowa operacja post instalacyjna.  Zostawienie użytkownikowi praw administracyjnych w wirtualnym systemie mogło by się skończyć niezbyt dobrze:>

Nasza maszynka wirtualna jest wypuszczana na świat przez wirtualny NAT. Aby w pełni zagwarantować bezpieczeństwo systemu trzeba pamiętać o regularnych aktualizacjach. W sumie to można taki system podpiąć pod WSUSa. Poza uaktualnieniami trzeba będzie zadbać o jakiś program antywirusowy. No chyba, że powstanie oprogramowanie, które z systemu gospodarza będzie potrafiło skanować system gościa (w co wątpię).

Aby ułatwić sobie zarządzanie wirtualnym systemem można go podpiąć do naszej domeny, wydzielić osobne OU i narzucić odpowiednie polityki. Nie wiem czy EULA produktu na to pozwala (trzeba będzie przeczytać). Jeśli taka operacja będzie wchodzić w grę ciekawe jak zmieni się czas administracji środowiskiem.

Trochę więcej zasobów. Niby nie wiele bo 256RAM, 1GB na dysku jednak co się stanie jak XP będzie musiał pociągnąć duże aplikacje?

Wydaje mi się, że XP Mode jest raczej dedykowany do kilku stanowisk w firmie na których jesteśmy zmuszeni wykorzystać stare oprogramowanie. Administratorzy raczej odpuszczą sobie instalowanie tego dodatku na każdym stanowisku. Jeśli dodatek będzie tylko na kilku stanowiskach to zarządzanie i utrzymanie wirtualnego XP może okazać się nieopłacalne. W wyniku czego administratorzy o wirtualnym systemie zapomną a użytkownicy i sztuczna inteligencja z Japonii zrobi sobie w nim wolną amerykankę:)

 

P.S. Czy ktoś z was zastanawiał się jakie będą koszty utrzymywania takich wirtualnych XP w firmach? Ile dodatkowych licencji na oprogramowanie wspomagające zarządzanie systemami (Antywirus, monitoring, etc) trzeba będzie zakupić?

Tuesday, May 5, 2009

Tuesday, April 28, 2009

Monday, April 27, 2009

Oferta pomocy zdalnej.

O tym, że w systemach Windows istnieje Pomoc Zdalna wie chyba każdy. W większości przypadków mylnie zakłada się, że pomoc zdalna musi być zainicjowana przez użytkownika poprzez wysłanie zaproszenia. Przez to błędne stwierdzenie część Administratorów po prostu rezygnuje z funkcji Pomocy zdalnej. Twierdzą oni, że wytłumaczenie użytkownikowi gdzie klikać jest zbyt czasochłonną i zbyt częstą czynnością. Jeśli w organizacji zdarzy ci się mieć niereformowalne jednostki możesz wykorzystać mechanizm “Oferty pomocy zdalnej”.

Klasyczny przypadek rozwiązywania problemu:

  1. Użytkownik dzwoni do administratora lub HelpDesku z problemem

  2. Jeśli problemu nie udaje się rozwiązać za pomocą zwykłej rozmowy administrator prosi użytkownika o wygenerowanie pliku pomocy zdalnej.

  3. Użytkownik generuje i wysyła plik pomocy

  4. Administrator odbiera zaproszenie

  5. Wspólnie naprawiają problem

  6. Jeśli problem uda się rozwiązać administrator rozłącza się i wraca do swoich obowiązków

Przypadek rozwiązywania problemu poprzez oferowanie pomocy zdalnej:

  1. Użytkownik dzwoni do administratora lub HelpDesku z problemem

  2. Jeśli problemu nie udaje się rozwiązać za pomocą zwykłej rozmowy administrator wysyła ofert pomocy do użytkownika ( wymagana nazwa komputer i login użytkownika)

  3. Użytkownik przyjmuje ofertę pomocy

  4. Wspólnie naprawiają problem

  5. Jeśli problem uda się rozwiązać administrator rozłącza się i wraca do swoich obowiązków

Niby druga metoda jest krótsza o jedne podpunkt, jednak kto korzystał z pomocy zdalnej ten wie, że punkt trzeci  z pierwszej sytuacji wcale nie jest taki prosty w realizacji:)

Konfiguracja.

Jeśli chodzi o stacje klienckie to konfiguracja odbywa się poprzez utworzenie odpowiedniej polityki, która zostanie na nie nadana. W skrócie:

  • Włączamy pomoc zdalną

  • Deklarujemy użytkowników, którzy takiej pomocy mogą udzielić



Na sam koniec na pulpicie swojego komputera tworzymy sobie skrót, który odwołuje się do linku podanego poniżej. Za pomocą tego skrótu będziemy oferowali pomoc zdalną.
%windir%\explorer.exe "hcp://CN=Microsoft%20Corporation,L=Redmond,S=Washington,C=US/Remote%20Assistance/Escalation/Unsolicited/Unsolicitedrcui.htm"

Edit: Link przydatny w systemach Windows XP i 2003

Wywołanie

Po odświeżeniu zasad na stacjach końcowych możemy zapomnieć o problemie generowania zaproszeń pomocy zdalnej. Podczas rozwiązywania kolejnego problemu po prostu:

  1. Klikamy w skrót, który sobie utworzyliśmy na pulpicie

  2. Następnie w nowym oknie wpisujemy adres lub nazwę komputera z którym chcemy się połączyć. Jeśli korzystamy z programu BGinfo to użytkownik ma nazwę swojego komputera wypisaną na pulpicie.

  3. Po wpisaniu nazwy klikamy połącz

  4. Jeśli połączenie się udało wybieramy użytkownika, który ma problem. i klikamy dołącz

  5. Telefonicznie prosimy o zatwierdzenie naszej oferty

  6. Pomagamy rozwiązać problem

Friday, April 24, 2009

vCenter i przestrzeń dyskowa

Od pewnego czasu używam w produkcji oraz w sieci testowej Vmware Infrastructure 3. Całkiem fajne rozwiązanie wirtualizacyjne niestety jak każdy program ma ono swoje niedociągnięcia. Większość administratorów w tym też ja zaniedbuje konfigurację odpowiednich alarmów, które ma zgłosić serwer nadzorujący użytkownikom. W pewnych sytuacjach brak tych alarmów może przysporzyć nam trochę pracy:

Ostatnio bawiłem się maszynami wirtualnymi i zapomniałem o tym, że na jednym z serwerów ma zbyt mało miejsca na kolejną maszynę wirtualną. Właściwie to bezproblemowo stworzyłem sobie maszynę, która zajmowała 40GB. Potem nawet udało mi się ją uruchomić. Jednak po jakieś godzinie zabawy zwiększyłem jej ilość pamięci RAM z 1GB do 4GB. Niestety to nie był dobry ruch bo okazało się, że podczas wstawania ESX zaczął tworzyć nowy plik swap dla tej maszyny. Po pewnym czasie serwer zawisł w nieznanym stanie. Niby vCenter powiedziało, że maszyną uruchomiona jednak podczas próby podglądnięcia jej konsoli dostałem informacje, że maszyna nie jest uruchomiona. Próba wyłączenia pechowego wirtualnego gościa spełzła na niczym. Dopiero przejście w tryb “maintenance mode” pozwoliło na ustalenie stanu maszyny i jej późniejsze usunięcie. Całe szczęście, że środowisko było tylko środowiskiem testowym i nie miałem tam maszyn produkcyjnych:)

Po rozmowie z znajomym, który instaluje Vmware po różnych firmach dowiedziałem się, że jest to częsty problem. Okazuje się, że może on też wystąpić podczas zabawy z “migawkami”, kiedy to maszynka wirtualna zjada trochę więcej miejsca niż nam się wydaje:(

Dlatego dobra rada na przyszłość: podczas zabawy z vCenter sprawdź wszystko dokładnie przed naciśnięciem kolejnego przycisku lub po prostu zainwestuj trochę czasu i ustaw odpowiednie powiadomienia w systemie.

Wednesday, April 15, 2009

VMware Workstation ciekawa funkcjonalność:)

Podczas dodawania nowego dysku, karty sieciowej czy portu szeregowego do maszyny wirtualnej pojawia się prośba o podanie danych administratora. Zawsze z przyzwyczajenia wpisywałem login, hasło i przechodziłem dalej.

Jednak dlaczego przy dodaniu dowolnego komponentu UAC prosi mnie o hasło Administratora? Skoro mogę stworzyć maszynę wirtualną to przecież powinienem móc do niej dodać dodatkowy dysk:(

Podczas dodawania nowych komponentów postanowiłem nie podać hasła Administratora. Co ciekawe niezależnie od tego czy podam dane czy nie system stworzy nowy dysk, doda kartę sieciową, etc. Skoro wszystkie operacje dodania komponentu mogę wykonać na koncie zwykłego użytkownika to po co na dzień dobry wyskakuje pytanie o konto admina?

Wyczajka.

Kiedyś czytałem o portalu, który w Stanach za odpłatą oferuję wyszukiwanie informacji o podanych przez nas osobach. System był dość ciekawy bo potrafił szperać po portalach społecznościowych, grupa dyskusyjnych, wyszukiwarkach, książkach telefonicznych, etc. Po pewnym czasie zastanawiałem się jak mogło by to wyglądać u nas:) Jak się okazało Polacy nie gęsi i ….. swoją wyszukiwarkę a raczej wyczaję mają. Wchodząc na Wyczajkę możemy za jednym zamachem przeszukać:

- Naszą-Klasę

- Golden-Line

- Profeo

- Youtube

- Google

- i kilka innych portali

Ostatnio dzwoniąc do pomocy Dell dostałem imię i nazwisko pewnej konsultantki z którą musiałem się skontaktować. Jak się szybko okazało w całym zamieszaniu zapomniałem zapytać o numer telefonu:( Na stronie Dell nic nie znalazłem. W Google setka wyników, których nie chciało mi się filtrować a drugi raz do Dell nie udało mi się dodzwonić. Po kilku minutach spróbowałem “wyczaić” podaną mi osobę. Jak się okazało w danych kontaktowych znalazłem numer telefonu i po kilku minutach rozmawiałem z odpowiednią konsultantką.

Teraz siedząc już na spokojnie, po przeczytaniu kilku wpisów na blogu Tomka Onyszki zacząłem się zastanawiać do jakich celów można by to wykorzystać:)

Ciekawy jestem czy ewentualnie kiedy takie wyszukiwarki zostaną nawiedzone przez boty :)

Swoją drogą za pomocą takich zabawek można zobaczyć jak bardzo jesteśmy anonimowi w Internecie oraz ile informacji może o nas wyciągnąć przeciętny Kowalski.

Monday, March 16, 2009

Internet Explorer 8.0 Bardzo długi start.

Po instalacji Windows 7.0 przez kilka miesięcy miałem problem z wolno uruchamiającym się Internet Explorerem 8.0. Po włączeniu przeglądarki musiałem czekać 30-50 sekund aż się ona raczy uruchomić. Mimo poszukiwań w Google nie znalazłem jakiegoś sensownego opisu dlaczego IE wstaje tak wolno. Dziś metodą prób i błędów znalazłem problem. Okazało się, że moja instalacja IE miała problem z wybraniem odpowiedniego połączenia sieciowego przy starcie:/ Może jest to spowodowane duża ilością połączeń VPN i wirtualnych interfejsów (VMware).

Rozwiązaniem tego problemu okazało się  wyłączenie w “Opcje internetowe” –>> “Połączenia” –>> “Ustawienia sieci Lan”  automatycznego wykrywania ustawień.

imagePo zatwierdzeniu zmian i ponownym uruchomieniu IE startuje w mgnieniu oka.  Jutro postaram się poszukać gdzie dokładniej tkwił problem.

Sunday, March 15, 2009

C2C kolejna edycja za nami.

Kolejna edycja C2C juz za nami. W skrócie mogę powiedzieć, że konferencja bardzo udana:) W tym roku wybrałem się na ścieżkę ITPro. Co do samych sesji to:

  1. Łukasz Falaciński i Łukasz Zajączkowski - Integracja serwera SharePoint i Exchange. – sesja ogólnie pozytywna. Widać, że Panowie poświęcili dużo czasu na przygotowanie tej sesji i ładnie się z synchronizowali z całą prezentacja. Co prawda temat potraktowany trochę zbyt ogólnie. Jednak sam raz dla osób, które nie pracowały zbyt wiele w środowisku Exchange + Sharepoint.
  2. Krzysztof Binkowski - Podążając śladami użytkownika Windows – elementy informatyki śledczej – Tutaj jedynie początek był dla mnie interesujący, dalej to już opis narzędzi, które znam i wykorzystuje. Swoją drogą myślałem, że do zbierania dowodów wykorzystuje się bardziej zaawansowane programy.
  3. Łukasz Foks i Karol Stilger - Windows 7 i Windows Server 2008 R2 z perspektywy Specjalisty IT – Dla mnie sesja na minus, wynika to z faktu, że czytam wiele blogów związanych z tematyką 7 i 2k8 R2. Sesja nie wniosła nic nowego, lepiej byłoby gdyby twórcy skupili się na jednej konkretnej funkcjonalności i dokładnie ją opisali. Problemy z drugą częścią prezentacji też nie wypłynęły pozytywnie na odbiór tej sesji.
  4. Łukasz Rutkowski - System Center Operations Manager 2007 R2 - Monitorowanie systemów UNIX i Linux –Jak dla mnie sesja była OK, co prawda powinna ona trwać przynajmniej 1h dłużej. Losowanie nagród zajmowało zbyt wiele czasu. Zamiast tego można było pokazać coś więcej. W końcu nie często pojawiają się paczki napisane przez MS dla systemu z rodzin *nix.
  5. Tomasz Onyszko - ILM2 RC0, czyli rozwiązanie do zarządzania tożsamością w pigułce – Tutaj nie mam za bardzo co komentować. Prezentacja skupiała się na demach, jak to zwykle bywa w wersjach RC i Beta nie zawsze wszystko działa, jednak Tomek jak zwykle znał i podawał obejścia problemu. Plusem tej sesji było to, że prelegent miał sporą wiedzę w temacie ILM i jeśli dobrze pamiętam na żadne pytanie nie padła odpowiedź “nie wiem”. Jeśli ktoś o coś zapytał to dostał odpowiedź. Według mnie najlepsza sesja z całej konferencji.
  6. Konrad Sagała - Exchange 2007 - tips and tricks. – Sesja ciekawa jednak trochę zbyt powoli prowadzona. Wskazówki  jak najbardziej na plus, skupiały się one wokół konkretnych części Exchange. Szkoda tylko, że sesja była na końcu.

 

Według mnie ścieżka ITpro poruszała zbyt wiele ogólnych tematów. Chętnie posłuchałbym więcej o SCOM + unix, Exchange i ILM. Wiem wiem są grupy offline jednak tylko w Warszawie:( Ścieżka ITPro powinna być rozbita na mniejsze części:)

Jeśli chodzi o organizacje konferencji to ja nie zauważyłem żadnej wpadki. Lokalizacja bardzo przyjemna, duże korytarze (nie było takiego ścisku jak na poprzedniej edycji). Dodatkowo na sali ITPro bardzo wygodne krzesła:) Szkoda tylko, że kawa miała trochę dziwny smak.

W przeciwieństwie do innych konferencji C2C ma bardzo fajną atmosferę. Nie ma tłumu ludzi, można spotkać osoby znane z wss czy ms-groups. Nie ma kolejek przy rejestracji oraz automatach z kawą:) Wszystko jest w jednym miejscu, w wyniku czego jest czas na rozmowę z znajomymi i prelegentami:)

Monday, March 9, 2009

Windows XP SP3 i IE 7.0

Instalacja IE 7.0 na Windows XP z SP3 może się zakończyć niepowodzeniem. Wynika to z zmian uprawnień na pewnym kluczu rejestru.
HKEY_CLASSES_ROOT\Interface\{34A715A0-6587-11D0-924A-0020AFC7AC4D}

Przed SP3 na tym kluczu administrator miał pełne prawa. Po instalacji SP3 administrator ma tylko prawo do odczytu. Aby pomyślnie przeprowadzić instalację IE 7.0 należy z powrotem nadać administratorowi pełny dostęp do tego klucza.

Aktualnie łatwo tą procedurę znaleźć w google. Jednak kilka tygodni temu sporo się nagłowiłem, żeby znaleźć logi instalatora IE 7.0 i potem wyszukać dlaczego instalacja się nie powiodła.

Sunday, February 22, 2009

Pozytywne zaskoczenie.

Ostatnio na blogu zrobiło się dość cicho, tak jakoś nie miałem sił by cokolwiek napisać przez prawie trzy tygodnie. Aktualnie jednak uporałem się już z kilkoma większymi mniejszymi sprawami i mam nadzieję, że wpisy zaczną się pojawiać częściej:)

Jedną z tych większych spraw było pisanie pracy inżynierskiej i to właśnie przy jej pisaniu zostałem pozytywnie zaskoczony z strony firmy Rocket Division. Firma ta stworzyła takie małe narzędzie Starwind iSCSI Target, który odpowiada za wystawienie zasobów iSCSI. Funkcjonalność, która mnie interesowała jest płatna dlatego ściągnąłem sobie trial. Jak to zwykle bywa pracy nie pisze się w 14-30 dni tylko trochę dłużej. Po trzydziestu dniach kiedy zacząłem składać wszystkie puzzle w jeden obrazek okazało się, że program wygasł.

Po kilku godzinach miałem trzy opcje do wyboru:

  • reinstalacja głównego kontrolera z programem StarWind - niestety nie miałem snapshotu z przed instalacji programu :( Proces instalacji może i krótki ale komu by się chciało:)
  • ściągnięcie czegoś co obejdzie zabezpieczenia – wszystko fajnie jednak nie po to staram się utrzymywać legalne oprogramowanie, żeby teraz nagle szukać cracka.
  • napisanie do firmy o dodatkową licencje:)

 

Po kilku chwilach miałem już wyskrobany mail do firmy Rocket Division, w którym napisałem do czego wykorzystuje ich program oraz grzecznie zapytałem czy mogę dostać licencje na dodatkowe 30-60 dni:) Po paru dniach dostałem odpowiedź od jednego z pracowników ( nie wiem czy nawet nie CEO :). Po następnych pięciu godzinach Pani z działu wsparcia przysłała mi licencje ważną do końca marca:)

Tak więc mam kolejny argument w rozmowach z znajomymi , że można być legalnym. Bardzo często wśród studentów panuje stwierdzenie, że jak projekt trzeba zrobić w programie za $$$, to można ściągnąć specjalną “studencką wersje”. Jednak czy nie lepiej wcześniej spróbować napisać do firmy z prośbą o klucz na określony czas? 

 

PS.

Podejrzewam, że duże firmy mogą nas zbyć dość szybko lub odpowiedzieć dopiero po 2-3 tygodniach, jednak mimo wszystko polecam spróbować:)

Sunday, February 1, 2009

Zdalne zarządzanie zasobami dyskowymi.

Oj spędziłem trochę czasu nad rozwiązaniem dość ciekawego problemu:)

Bawię się właśnie usługami klastrowymi na Win2k8:) Postanowiłem do konfiguracji klastrowanego serwera plików użyć konsoli FCM, którą mam na kontrolerze domeny (graficzny inteface). Wszystko szło pięknie do czasu udostępnienia udziału sieciowego:( Okazuje się, że Konfiguracja udziału za pomocą klastra wymaga uruchomienia na węźle usługi VDS (Virtual Disk Service). Jak napisali tak zrobiłem:
sc config vds start= auto
net start vds

Ponowna próba konfiguracji udziału, zakończyła się fiaskiem :) Tak, wiem domyślnie zapora broni przed dostępem zdalny:) Szybkie dodanie reguły na węzłach:
netsh advfirewall firewall set rule group="Remote Volume Management" new enable=yes

Ponowna próba zakończyła się fiaskiem :( Szybkie sprawdzenie czy aby przez przypadek wyjątek nie jest ustawiony tylko dla profilu domenowego:
netsh advfirewall firewall show rule name=all

Wynik:


Jak widać wszystko jest w najlepszym porządku:) A połączenia jak nie było tak nie ma. Po kilku minutach czy może godzinach spędzonych na stronie Microsoftu udało mi się rozwiązać problem :)

Aby skorzystać z zdalnego dostępu do zasobów na obu systemach (źródło, cel) musi być dodana do zapory grupa reguł “Remote Volume Managment”.

Drobna poprawka na kontrolerze i mamy połączenie.

Jak można zobaczyć na jedynym zrzucie ekranu:) Komunikacja odbywa się poprzez TCP a mimo to wymagane jest obustronne otwarcie, o czym ja zapomniałem :)

Linksys WAG54GS.

Od kilku dobrych lat zawsze polecałem routery, i AP Linksys. Były one tanie, niezawodne i jednocześnie dawały duże możliwości rozbudowy. Można sobie było na nich OpenWrt postawić:)

Kilka tygodni temu stałem się właścicielem  WAG54GS, sprzęt zakupiony na allegro. Poszedłem w ciemno w sprzęt Linksys bo z firmami NetGear i D-Link miałem problemy.

Po rozpakowaniu podłączyłem skrzynkę do prądu, skonfigurowałem neostradę i pojechałem do Krk. Po paru dniach telefon od rodziców:) “Co zrobiłeś z dostępem do Internetu?” Ze względu na brak czasu w tygodniu, starałem się co weekend zjechać do domu rodzinnego i sprawdzić co jest nie tak. Po przeszukaniu Internetu dowiedziałem, się że ten typ tak ma. Po prostu skrzyneczka zawiesza się co parę dni.

Chciałem uaktualnić firmware ale się okazało, że:

  • nowy firmware działa wolniej i wyjście na świat jest obcinane
  • nie mogę zaktualizować firmware bo WAG twierdzi, że nowa wersja jest niepoprawna.

 

Tak więc jeśli chcesz zakupić sprzęt firmy Linksys polecam wcześniej poczytać komentarze na różnych formach i blogach:)

Jeśli nie uda mi się naprawić tej skrzyneczki to trzeba będzie pomyśleć o przywróceniu do życia poprzednika z OpenBSD na pokładzie:) Wcześniejsze P 133, 64 MB ram chodziło aż miło bez żadnych zająknięć przez 3 lata. Wadą poprzedniego rozwiązania był duży pobór mocy oraz w miarę głośna praca.

Thursday, January 29, 2009

Technet a Windows Server 2k8 core.

Aktualnie piszę pracę inżynierską związaną z klastrami na windows 2k8 core. O ile dokumentacja na technecie dokładnie opisuje wszystkie przełączniki w komendzie cluster o tyle przykłady konfiguracji jakiegoś rozwiązania nie są już tak fachowo opisane. Owszem jest ich tam coraz więcej, jednak duża część dokumentacji to opisy klikania w GUI:( Może i jest to fajne, tylko dlaczego tekstowa konsola jest  na końcu:( Jeśli skończę pracę to postaram się tutaj wrzucić jakieś przykłady konfiguracji klastra bez GUI.

BTW, tworzenie klastra przypominało mi moje boje z shellem w openbsd:)

Monday, January 26, 2009

Jak wylistować pliki…

Tak się dziś zastanawiałem jak wygląda wylistowanie plików do których użytkownik XYZ ma jakieś uprawnienia. Da się to dość łatwo zrobić za pomocą vbs lub zwykłego batch’a jednak od pewnego czasu kaleczę trochę w PowerShellu i jeśli tylko mam okazję to staram się go zaprzęgnąć do pracy:)
 get-childitem d:\Code -recurse | get-acl |select-object path, accesstostring | where-object {$_.AccessToString -like "*XYZ*"}

Monday, January 19, 2009

Windows Update, Msiexec crash ?

W poprzednim wpisie pokazywałem jak na chwilę obecną ominąć problem z stale wysypującym się WU, msiexec. Nie napisałem natomiast nic dlaczego tak się dzieje. Z względu na to, że lubię wiedzieć co wyłączyłem lub co zepsułem, zacząłem drążyć temat.

Jak się okazało problem jest dość poważny. Błędy z WU i MSIE… spowodowane są klientem SQM, który jest częścią “Customer Experience Improvement Program”. Czyli krótko mówiąc jest to mechanizm, który pozwala wysłać z stacji pewne informacje o systemie i ewentualnie o problemach do MS.

Jak to działa??

Każdy proces który wywołuje funkcje WinSqmStartSession w ntdll.dll “ wysypie się “ wtedy gdy wpis MachineThrottling jest  ustawiony w rejestrze. Wpis ten jest widoczny w rejestrze, ponieważ naturalnym jest, że Microsoft chce otrzymywać dane o działaniu bety w7. Jeśli zmodyfikujemy rejestr to niestety Microsoft nie będzie otrzymywał informacji o naszym systemie.

Jak szybko to zostanie poprawione??

Wydaje mi się, że Microsoft będzie chciał naprawić ten błąd jak najszybciej.

Więcej informacji na blogu Chris Holmes’a.

Windows 7 – WU i błąd Explorera

Tak to jest jak człowiek używa w7 beta jako bazowego systemu:) Ogólnie beta jest dość stabilna ale czasem zdarzają się wpadki.  Ostatnio po uruchomieniu Windows Update dostawałem błąd Explorera, który powodował jego późniejszy reset.

Rozwiązanie tego problemu jest dość proste:

  1. Odpalamy Regedit
  2. Przechodzimy do HKLM\Software\Microsoft\SQMClient\Windows\DisabledSessions
  3. Zmieniamy nazwę klucza MachineThrottling na _MachineThrottling
  4. Wyłączamy regedit
  5. Uruchamiamy WU

Klasyczny explorer.

W windows 7 programiści zmienili miejsce domyślnego otwarcia explorera. Jeśli nie możesz się przyzwyczaić do nowej lokalizacji otwartego explorera (Library) to możesz to łatwo zmienić:

  1. W menu start wyszukujemy Explorer
  2. Wybieramy właściwości Explorer’a
  3. Podmieniamy standardową lokalizacje Explorera na %SystemRoot%\explorer.exe ::{20D04FE0-3AEA-1069-A2D8-08002B30309D}explorer
  4. Zapisujemy zmiany

Od teraz startową lokalizacją Explorera będzie Mój komputer.

Sunday, January 18, 2009

Wyszukiwanie plików o określonym rozszerzeniu

Jak w szybki sposób wyszukać pliki o określonym rozszerzeniu na wszystkich dostępnych dyskach:

Do notatnika wklejamy poniższy kod i zapisujemy go jako plik batch (wyszukaj.bat).
@echo off
for /f "skip=9 tokens=3" %%i in ('echo list volume ^| diskpart') do (

dir %%i:\*.* /S /B /X |find ".%1"

)

Po zapisaniu pliku odpalamy go z wiersza poleceń z podaniem rozszerzenia:

wyszukaj.bat txt

Chyba czas zabrać się na poważnie za powershell:)

Saturday, January 17, 2009

Zapraszam na 7 spotkanie PLSSUG Kraków.

Jeśli ktoś ma ochotę posłuchać o SQL Server oraz o tematach z nim związanych zapraszam na kolejne spotkanie PLSSUG w Krakowie. Spotkanie odbędzie się 20 stycznia (Wtorek) w budynku Wyższej Szkoły Zarządzania i Bankowości w Krakowie, aleja Kijowska 14 sale 7, 406.

Harmonogram spotkania:

  • 18:00 plany i pomysły na PLSSUG Kraków w 2009 roku

  • 19:30 przerwa

  • 19:45 sesja techniczna – o Data Mining opowie tym razem nasz człowiek(na poprzednim spotkaniu o DM mówił Grzegorz Stolecki z Katowic) - Paweł Wilkosz

  • 21:00 zakończenie spotkania


Gorąco zapraszam

Thursday, January 15, 2009

Windows 7 kilka ciekawych zabawek.

Ci co używają w7 pewnie zauważyli, że Microsoft dorzucił parę wizualnych dodatków.

Mi najbardziej do gustu przypadło:

  • Pasek postępu na ikonie programu. Jeśli coś kopiujemy i zrzucimy okno na pasek, to na ikonce lub znaczniku okna wyświetla się postęp pracy:




  • Kolejną dodatkową funkcją jest odpowiednie dostosowywanie okien w zależności od przesunięcia kursora myszy i tak:

    • Jeśli okno przesuniemy do górnej krawędzi ekranu to zostanie ono zmaksymalizowane. Jeśli je przesuniemy w dół to okno wróci do swojego stanu.

    • Jeśli okno zostanie przesunięte do lewej lub prawej krawędzi ekranu to zostanie ono przycięte do połowy ekranu. Dzięki temu dodatkowi można sobie szybko rozłożyć dwa okna (2x wiersze poleceń lub VS i FF). Szczególnie przydatne przy dużych monitorach:)

    • Co do innych gestów to polecam zapoznać się z notką Karola.

  • Dorzucanie dodatkowych ikon do paska startu odbywa się za pomocą wybrania z menu podręcznego “Pin this program to taskbar”. Jest to szczególnie przydatne gdy mamy włączone automatyczne chowanie się paska startu.

Minusy:

  • Dlaczego przycisk pulpitu jest po prawej stronie?:(




Sunday, January 11, 2009

Instalacja Windows 7 z dysk usb.

Wczoraj, właściwie dziś pobrałem iso z nowym systemem. Jak to zwykle bywa chciałem na noc włączyć instalacje, jednak zapomniałem kupić pustą płytę DVD. O godzinie drugiej nad ranem postało mi tylko pomęczyć się z instalacją z dysku USB.

Instalacja przeprowadzana z 4GB pendrive scandisk cruzer.

Przygotowanie pendrive jest dość proste i wykonuje się za pomocą programu diskpart. Po włączeniu tego programu należy za pomocą komendy list disk sprawdzić jak jest nazwany nasz pendrak, u mnie nazywa się disk 1. Potem w programie diskpart wpisujemy poniższą wiązankę:
diskpart 
select disk 1
clean
create partition primary
select partition 1
active
format fs=fat32
assign
exit

Po przygotowaniu dysku należy skopiować wszystkie pliki z obrazu iso na dysk usb. Można to wykonać za pomocą komendy xcopy. W moim przypadku wyglądało to tak :
xcopy G:\*.* /s/e/f H:\

Gdzie obraz iso był zamontowany pod literą G a pendrak pod literą H.

Po zakończeniu kopiowania można uruchomić ponownie komputer i w opcjach biosu wybrać ładowanie z dysku usb. Instalacja przebiega bezproblemowo.

Saturday, January 10, 2009

Adobe dba o administratorów systemów Windows.

Miałem pisać o tym już dość dawno, jednak wyleciało mi to z głowy. Przez wakacje borykałem się z konfiguracją zdalnej instalacji oprogramowania na końcówkach. Często miałem problemy z wyłączeniem pewnych opcji w Adobe Reader. Po kilku minutach spędzonych wspólnie z googlem znalazłem produkt Adobe Customization Wizard 8, który pozwala odpowiednio przygotować paczkę MSI. Przygotowany pakiet można łatwo wypchnąć na końcówki poprzez AD lub SMS.

Customization Wizard pozwala:

  • zaakceptować licencje
  • odpowiednio skonfigurować instalator (rodzaj instalacji, tworzenie skrótów, wybór miejsca instalacji)
  • ustawienie automatycznej aktualizacji
  • konfiguracja różnego rodzaju opcji już bezpośrednio w programie ( min: Jak Adobe Reader ma otwierać nowe pdf, itd)

 

Oby więcej firm dbało tak o administratorów.

Windows 7 publiczna beta i przeciążone serwery.

Niestety Microsoft nie spodziewał się aż tak dużego obciążenia swoich serwerów po wypuszczeni publicznej bety Windows 7. Aktualnie trwają prace nad poprawieniem wydajności. Mimo, że na stronach MS nie znajdziemy linków do Windows 7 to po przeszukaniu googla możemy trafić na bezpośrednie linki do plików:

Transfery nie powalają ale osoby z wolnym łączem powinny być zadowolone.

Thursday, January 8, 2009

IE 8.0

Masz w swojej sieci  komputery, które bezpośrednio ściągają i instalują automatycznie uaktualnienia z Windows Update? Nie chcesz by na tych maszynach, z jakiś powodów zagościła nowa wersja przeglądarki Microsoftu?

Jeśli na oba pytania odpowiedziałeś tak to polecam zaaplikować na tych sprzętach pewne blokady.

Toolkit to Disable Automatic Delivery of Internet Explorer 8 zawiera:

  • skrypt do blokowania pobierania IE 8.0
  • specjalny szablon administracyjny (.adm), który pozwoli ci szybko zablokować odpowiednie sprzęty.

 

Jeśli nawet korzystasz z innej przeglądarki nie polecam blokować uaktualnienia IE. Przeglądarka ta jest integralną częścią systemu i jest wykorzystywana nie tylko przez użytkownika ale też przez system. Pamiętaj, że stara wersja przeglądarki może obniżyć bezpieczeństwo systemu.

Dlaczego firmy wybierają Internet Explorer.

Wielu z was się dziwi, że jak można używać IE w firmach. Wbrew powszechnej opinii IE jest przeglądarką, którą chyba najbardziej lubią administratorzy Windows. W przeciwieństwie do konkurencji IE może być zarządzane za pomocą Group Policy. Dzięki czemu w łatwy sposób można sobie wypuścić jedne ustawienia dla określonego grona użytkowników lub grupy komputerów. W skrócie chcesz coś zablokować w IE, chcesz ograniczyć możliwość instalacji określonych wtyczek, chciałbyś by w dziale marketingu otwierała się inna strona niż w dziale IT? To wszystko możesz zrobić z jednego miejsca i nie musisz biegać po kilkuset komputerach cały dzień.

Kolejną ważną rzeczą o jaką dba Microsoft to sposób aktualizacji jego programów. Wszystkie aktualizacje Internet Explorera są dostępne przez Windows Update, ba nawet kolejne wersje IE pojawiają się w WU. Jeśli dodatkowo zainstalujemy sobie Windows Server Update Services, to mamy możliwość ściągnięcia aktualizacji do IE w jedno miejsce i stamtąd dystrybuować je na systemy końcowe. Jeśli jakaś poprawka jest niekorzystna dla naszej firmy istnieje możliwość jej odrzucenia.

Microsoft chyba, jako jedyna firma rozwija i utrzymuje kilka wersji swojej przeglądarki. Aktualnie mamy możliwość korzystania z wersji 6, 7 i 8. Do nich wszystkich cały czas wychodzą uaktualnienia. Dodatkowo jeśli nie posiadamy WSUS’a w naszej firmie to możemy zablokować instalację kolejnej wersji przeglądarki za pomocą specjalnych szablonów administracyjnych, które udostępnia nam Microsoft.

Bo na IE strony działają. Większość szanujących się firm robiąc stronę internetową lub jakąś aplikacje dba o kompatybilność ich produktów z przeglądarką MS. Ktoś może mi powiedzieć, że Internet Explorer nie spełnia standardów, dla tej przeglądarki strony muszą być specjalnie preparowane.  Jednak z drugiej strony ile przeglądarek spełnia w 100% wszystkie standardy? Do niedawna żadna przeglądarka nie przechodziła testu ACID3, co gorsza strony twórców tego testu nie były zgodne w 100% z nim:) Prawdopodobnie zostanę tutaj zjedzony przez deweloperów, którzy patrzą na to z innej perspektywy.

Jeśli ktoś nagle spotka się z jakimś dziwnym błędem zawsze może liczyć na wsparcie pomocy technicznej oraz społeczności internetowej. U konkurencji bardzo często pomoc techniczna == oficjalne forum.

To kilka punktów, które moim zdaniem przeważają szalę na korzyść IE.

Nie twierdzę, że przeglądarka ta nie ma wad, jednak w pracy mam z nią stanowczo mniej problemów niż z produktami konkurencji.

P.S.

Na swoim notebooku mam też FF i często z niego korzystam.

Wednesday, January 7, 2009

Tuesday, January 6, 2009

Bardzo wolno działające RDP.

Dziś wreszcie doszedłem dlaczego połączenie RDP do jednego z serwerów działa bardzo wolno.

Może od początku, najpierw obwiniałem tamtejszy serwer SEP 11. Miałem z nim tyle problemów. Dodatkowo na forum SEP ludzie prezentowali, negatywne działanie Symanteca na połączenia do serwera. Jednak jak się okazało to nie było to. Potem zacząłem szukać po logach serwera, sprawdzać wydajność. Jednak serwer po prostu nie był obciążony a dodatkowo logi były puste. Wczoraj podczas wieczornej pracy zauważyłem, że gdy się zaloguje oraz zawieszę sesje i z powrotem zaloguje to juz pulpit zdalnych chodzi jak marzenie. Po paru minutach poszukiwań okazało się, że temu zachowaniu winna jest opcja “ ReceivedWindows Auto-Tuning”,która odpowiada za określenie maksymalnej wartości rozmiaru okna odbierania na podstawie aktualnych warunków sieciowych. Według założeń funkcja ta ma mocno zwiększać szybkość przesyłania danych między aplikacjami, jednak w moim przypadku utrudniała pracę po RDP na jednym z kontrolerów domeny. Wydaje mi się, że może to mieć związek z łączeniem poprzez VPN do serwera, trzeba będzie to sprawdzić wieczorem. 

Aby wyłączyć tą opcje wystarczy w wierszu poleceń uruchomionym w kontekście administratora wydać polecenie:

netsh interface tcp set global autotuninglevel=disabled




Działanie komendy możemy sprawdzić za pomocą:





netsh interface tcp show global




Jeśli ta operacja nie pomogła to funkcje auto-tuning można włączyć ponownie tym poleceniem:





netsh interface tcp set global autotuninglevel=normal

MSI U115 Hybrid

Czyli coś dla ludzi mobilnych.

Jak każdy wie netbooki zadomowiły się już na rynku. Coraz więcej firm zaczyna zwracać uwagę na tą mobilną cześć rynku komputerowego. Około 29 grudnia jeden z liderów produkujących netbooki, firma MSI, wypuściła nowy model U115 Hybrid. Model ten posiada dwa rodzaje dysków:

  1. SSD 8/16 GB

  2. SATA 120GB 2,5’’

Jest to dość ciekawe rozwiązanie, ponieważ na mały dysk SSD instalujemy system ( w tym przypadku jest to Windows XP, czyli jakieś 2-3 GB) a drugi dysk służy nam jako miejsce na dokumenty, muzykę, filmy, etc. Dzięki temu rozwiązaniu możemy znacznie przyspieszyć działanie systemu.

Poniżej specyfikacja tego cuda:


Processor
Intel® Atom™ Processor Z530 (1.60GHz)

Operation System
Genuine Windows® XP Home

Chipset
Intel® Poulsbo US15W

Memory
DDR2 533MHz , 1 GB (By module only) (Chipset support to 2GB)

LCD
10" 1024x600 LCD Panel

Storage
1. 120Gb/160Gb HDD 2.5'' ( SATA)

2. 8Gb/16Gb SSD

Card reader
4 in 1 (XD/SD/MMC/Memory Stick)

Webcam
2.0 M Webcam

I/O
D-sub x 1 , USB 2.0 x 3 , Mic-in , Headphone, RJ45

Battery
3 cells? / 6 cells ( option)

Wireless
802.11b/g/n, 802.11b/g, Bluetooth V2.0EDR (option)

Webcam
1.3 M / 2.0M?? (Option)

Sound
2 speakers

Dimension
260*180*19-31.5mm

Weight
~1.0 Kg (including 3 cells battery)

Więcej o tym gadżecie można poczytać na stronie firmy MSI, miłej lektury.

---

Jeśli Windows 7 będzie lżejszy od Visty to na takim dysku SSD będzie śmigał, że aż miło:)

Monday, January 5, 2009

Jak uruchomić program co X sekund.

Załóżmy, że chcemy sobie odpalać notepad co 10 sekund jak tego dokonać?

Najprościej jest ściągnąć sobie program soon.exe, który był kiedyś zawarty w Resource Kit dla Windows NT

Tworzymy sobie prostego batcha o nazwie runnotepad.cmd:

soon 10 runnotepad.cmd

notepad.exe

Potem za pomocą skryptu logowania można uruchamiać naszego batcha raz a on sam będzie sie uruchamiał w kolko.

Jak wyłączyć przekierowanie folderów.

Czasami ludzie tworzą sobie przekierowania folderów. Po pewnym czasie stwierdzają, że jednak chcieli by je wyłączyć. Większość osób (też mi się to zdarza) zapomina o tym, że czasem wyłączenie samego obiektu polityki grupowej nie wystarcza.
Wiem, wiem nie każdy czyta wszystkie komentarze, który Microsoft wstawia do konsolki GPMC :) Jednak w przypadku przekierowań pamiętajcie o tym, że domyślnie "Any existing redirection will continue to apply even when this group policy object is removed". Czyli standardowo podczas wyłączenia naszej polisy, system nadal będzie używał ustawionego przekierowania:)
Aby przekierowanie nie było używane po wyłączeniu naszej Polityki grup należy w konfiguracji przekierowania w zakładce Settings zmienić opcję Policy Removal z “Leave the folder in the new location when policy is removed” na “Redirect the folder back to the local userprofile location when policy is removed”.

Miłej nocy.

Saturday, January 3, 2009

Kody błędu, podczas aktywacji systemu Win 2k8 lub Vista.

Nawiązując do tematu na WSS.pl Opisy błędów oraz sposoby ich rozwiązania można sprawdzić w KB938450.

Wpis krótki jednak czasem jest problem z tymi kodami i może komuś się to przyda.

PS

Jednym z ciekawszych rozwiązań niektórych błędów jest ponowne wprowadzenie tego samego klucza co przy instalacji i wykonanie ponownej aktywacji. Tak więc jeśli wyskoczył ci kod błędu, którego nie możesz zidentyfikować, to przed rozmową z wsparciem polecam w/w rozwiązanie.

Friday, January 2, 2009

Kolejny krok w byciu legalnym.

Na podstawie tego linku okazuje się, że moje zbiory mp3 są w pełni legalne:) Od pewnego czasu zastanawiałem się, jak to jest z mp3, które zostały przegrane z legalnych płyt. Od pewnego czasu pożyczam od znajomego co pewien czas jakiś krążek CD. Wiadomo tydzień dwa można go posłuchać potem dobrze byłoby oddać. Jeśli wykonawca się spodoba to zaczyna się proces szukania płyty w różnych sklepach muzycznych czy aukcjach internetowych. Po pewnym czasie okazuje się, że krążek można kupić jednak  kosztuje on 10$ a przesyłka 25$. Od dziś nareszcie wiem, że mogę sobie taki krążek zgrać i legalnie słuchać w domowym zaciszu.

Windows Live Writer – to działa:)

Wow

Ostatnio na blogu Ziemka trafiłem na wpis o Windows Live Writer.  Na początku pomyślałem sobie, że to kolejny dziwny soft Microsoftu, który powstał po to by zachęcić ludzi do usług Live. Jednak jak przeczytałem o tym, że jest to narzędzie do publikacji swoich wpisów na różnych blogach a nie tylko na livespace to trochę się zdziwiłem. Od pewnego czasu pisanie postów na WordPress'ie trochę mnie denerwowało. Nie dość, że męczyłem się z wstawianiem zdjęć to sama obsługa tamtejszego interfejsu była denerwująca. Teraz tworze już drugi wpis i muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem:)

Interfejs jest banalnie prosty:)

Na samym początku program wita nas ładnym ekranem w, który pyta się czy chcemy korzystać z systemu livespace czy innego silnika. Po wybraniu silnika wprowadzamy dane: adres blogu, login, hasło. Po podaniu tych danych system sam wykrywa silnik blogu, jeśli go wspiera ( w moim przypadku tak było) to powoli zabiera się za pobieranie podstawowych informacji. Po zakończeniu konfiguracji uruchamia się coś w stylu WordPad:)

Zalety:

  1. Łatwe pisanie kolejnych postów

  2. Łatwe dodawanie hiperłączy, albumów fotograficznych, plików wideo, mapek

  3. Skromny ale funkcjonalny interfejs

  4. Możliwość zapisania postu jako wersji roboczej

  5. Całkiem przyjemne sprawdzanie pisowni

  6. Jest za darmo

Na razie tyle zalet, niby to samo co panel WordPress do publikowania postów, jednak ma zdecydowanie przyjaźniejszy interfejs:)


Problem z uruchomieniem maszyn w VMware Workstation.

Podczas ostatniego uruchomienia Vmware Workstation 6.5 napotkałem drobny problem. Przez przypadek dzień wcześniej wymusiłem brutalne zamknięcie maszyn wykorzystywanych do pracy inżynierskiej. Dziś przy próbie dołączenia teamu maszyn dostałem taki oto komunikat:
Po kilku minutach wyszperałem w necie, że czasem przy dziwnym zamknięciu samego Workstation w katalogach z maszynami mogą zostać pliki o rozszerzeniu lck. Pliki są tworzone podczas uruchomienia maszyny i są one zlokalizowane w katalogu dysk:\Lokalizacja_maszyny\Nazwa_pliku_maszyny.lck\nazwa.lck. Pliki te przechowują pewne dane o uruchomionej maszynie.
Po otwarciu w notepad++ zobaczymy coś takiego:
uuid=24-bc-4e-72-98-81-bd-11-f6-91-6d-99-0c-4b-a1-29 5936 1 X 123321222274557029 lc=200091
Aby ponownie móc użyć danej maszyny lub grupy maszyn, musimy ręcznie usunąć katalogi nazwa_maszyny.lck lub wszystkie pliki o rozszerzeniu lck, które są w tych katalogach.
Po dokonaniu tej czynności powinniśmy móc uruchomić nasze maszyny.

Thursday, January 1, 2009

Rok 2009.

Pierwszy tegoroczny wpis, który ma mnie zmotywować do częstego pisania na blogu:) Miejmy nadzieje, że się tak stanie bo cały czas umyka mi publikacja pewnych wpisów, które mogły by się kiedyś przydać.

Na co czekam w roku 2009?

  • Windows 7 - w styczniu ma się pokazać pierwsza publiczna beta. Dodatkowo krążą już informacje, że może w tym roku doczekamy się wersji finalnej:) Naprawdę nie mam dużo uwag do Visty ale ilość miejsca, które ona zabiera jest dla mnie troszkę za duża. Wiem, wiem po co kupiłem notebook z dyskiem 250GB:)

  • Windows Vista SP2 - przez chwile miałem zainstalowaną wersję beta, jednak po zmianie sprzętu dałem sobie z nią spokój i czekam na wersję finalną.

  • IE 8 w wersji finalnej - aktualnie korzystam z bety drugiej i muszę przyznać, że coraz bardziej zastanawiam się nad pełną migracją z FF do IE 8. Jeśli wszystko pójdzie dobrze i wersja RTM będzie tak dobra jak beta 2, to migracja jest coraz bliżej:)


To chyba trzy najważniejsze punkty:) Poza nimi jest wiele mniejszych jednak one nie są aż tak ważne.