Friday, March 26, 2010

SCCM – Software Update Client.

Ostatnio zostałem zapytany o to jak wymusić pojawienie się ikonki klienta Software Update gdy są dostępne nowe aktualizacje lub system czeka na restart.


Po drobnym szperaniu w systemie i kilku testach, okazało się, że w przypadku zdalnego podłączenia się do Windows 2k3 ikona (1) jest wyświetlana tylko w sesji 0. Trochę się zdziwiłem, bo na  Wind2k8 wszystko działa ok i ikona pojawia się niezależnie od rodzaju nawiązanej sesji.

Saturday, March 20, 2010

VMware Player vs VMware Workstation

Główną przyczyną dla której zakupiłem VMware Workstation było dobre wsparcie dla systemów innych niż Windows oraz spore możliwości konfiguracji wirtualnych maszyn i w przeciwieństwie do VMware Player 2.5 pozwalał on tworzyć wirtualne maszyny.  Jednak ostatnio zauważyłem, że Player w wersji 3.0 potrafi tworzyć maszyny wirtualne i w wygodny sposób je edytować. Skoro Player obsługuje w/w funkcje to czy warto płacić dodatkowe 189$ ??

Porównanie:

  • Wielkość pamięci którą możemy przyznać wirtualnej maszynie w przypadku Workstation 7 wynosi 32GB a w przypadku Player 3.0 8GB.
  • Workstation obsługuje możliwość częściowego klonowania maszyny wirtualnej. Tak wykonany klon korzysta z dysku maszyny podstawowej a zmiany zapisuje w dodatkowym dysku różnicowym, co pozwala nam zaoszczędzić przestrzeń dyskową.
  • Workstation pozwala tworzyć i zarządzać migawkami (snapshots).
  • Player nie posiada komponentów umożliwiających integrację z Visual Studio lub Eclipse. Narzędzia integrujące potrafią znacznie przyśpieszyć testowanie aplikacji na maszynach wirtualnych.
  • Player nie posiada możliwości tworzenia grup maszyn wirtualnych (team).
  • Workstation pozwala nagrywać czynności, które wykonujemy na maszynie wirtualnej, przydatne dla trenerów lub osób zajmujących się materiałem e-larningowym.
  • Jeśli wewnątrz maszyny wirtualnej przetrzymujemy ważne dane to możemy je zabezpieczyć poprzez szyfrowanie dysku wirtualnego. Niestety ta opcja nie jest dostępna w VMware Player.

Inbox Zero cd.

W czerwcu pisałem o ciekawym sposobie utrzymywania skrzynki pocztowej w ryzach:) Po niecałym roku używania postanowiłem napisać kilka zdań podsumowania.

Podsumowanie:

  • Systematyczność jest chyba najważniejszą cechą jaką trzeba posiąść przy tej metodzie. Jeśli w jakiś dzień odpuścisz sobie usunięcie jakiegoś zbędnego maila, to z kolejnym dniem takich wiadomości pojawi się więcej. Po tygodniu można powiedzieć, że zamiast mieć pustą skrzynkę masz tonę wiadomość w głównym folderze.
  • Konsekwencja - czasem są tematy które trudno gdzieś zakwalifikować, zdarzają się sytuacje, w których najchętniej podzieliłbym folder To Do na 10 mniejszych (dziś, na wczoraj, na przed wczoraj…) Niestety jeśli zakładałeś, że chcesz uprościć skrzynkę to przez takie podziały możesz szybko wrócić do starej struktury katalogów.
  • Wydajność – Kiedyś przy 4-7GB profilach narzekałem na wydajność, dziś ani Outlook ani Thunderbird nie zamula mi sprzętu. Archiwum zajmuje raptem 1GB a główna skrzynka jakieś 10-50MB:)
  • Czas/ efektywność –Na początku bałem się, że przenoszenie wszystkiego do odpowiednich folderów, decydowanie o tym czy daną wiadomość zarchiwizować czy usunąć będzie zajmować mi sporo czasu. Po tych kilku miesiącach mogę powiedzieć, że inbox zero jest idealną metodą. Bardzo rzadko zdarza się bym komuś nie odpowiedział na mail w przeciągu jednego dnia roboczego, nie zdarza mi się pomijać maili, które gdzieś się zawieruszyły, nie pytam ludzi kiedy wysłali wiadomość by móc ją odszukać w tonie zbędnego śmiecia. Poznałem dodatkowe mechanizmy Outlooka, które jeszcze bardziej ułatwiają pracę.
  • Flagi – Outlook ma możliwość dodania flagi monitorującej do wiadomości, tak więc jeśli przenosisz wiadomość do folderu To Do warto na taką wiadomość narzucić odpowiednia flagę. Dzięki temu nie musisz cały czas zaglądać do folderu To Do.
  • Foldery ulubione – kiedyś denerwowała mnie spora ilość folderów, które generuje Outlook po założeniu skrzynki (wysłane, robocze, kosz, archiwum, itd.) Jeśli ktoś pracuje na 15 calowym ekranie to ilość tych folderów nie mieści się w jednym oknie i trzeba używać scrolla by kontrolować wszystkie foldery. Od pewnego czasu przerzuciłem się na foldery ulubione, które znacząco minimalizują ilość widocznych folderów.